|
|
|
 |
|
 |
 |
|
|
przez marysia1 » Śr maja 27, 2009 21:06
Cześć Joluś, Rasta dzisiaj miała zdjęte szwy. Wreszcie!!!
Pierwsze dni po sterylizacji były trudne. Noc po zabiegu spędziliśmy z nią na jej posłaniu (na szczęście jest spore, więc nie było jej ciasno  )
Po paru dniach trudno już było okiełznać psa, bo jak uspokoić samopodskakujące nogi?  )
Teraz już czuje się na tyle dobrze żeby ciągnąć mnie po chodniku z sympatii do oddalającego się na rowerze podpitego jegomościa , który na nią nacmokał.  .
Pozdrawiamy
-
marysia1

-
- Posty: 3
- Dołączył(a): Pn kwi 20, 2009 21:49
przez jola » Śr maja 27, 2009 21:52
I bardzo sie cieszę, że z Rastą jest wszystko w porządku,teraz już będzie z górki...Nas też niedługo czeka sterylka Polusi, bardzo się denerwuję bo już sobie wyobrażam,jak ona się będzie zachowywała np. w kołnierzu
A napisz, prosze, czy Rasta miała kołnierz, czy gustowną bluzeczke w zielonym kolorze? I jak wizyty u dr Święchowicza? I proszę, zaglądaj tu częściej, wszyscy jesteśmy ciekawi, jak Rasta daje sobie radę w rodzinie, w pierwszym dla niej prawdziwym domu? Ona nigdy dotąd domu nie miała, z Krężela a później z boksu trafiła prosto na kanapę 
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez marysia1 » Cz maja 28, 2009 16:48
Obserwując Rastę, aż trudno uwierzyć, że z kanapami nie miała do tej pory doczynienia. W naszej sypialni stoi łóżko przykrywane ciężką włochatą narzutą. Rasta bierze w zęby narzutę i pewnym gestem pokojówki ją zrzuca po to tylko żeby wejść pod kołdrę.
Jeżeli chodzi o sterylkę, to teraz ja będę Cię wspierać i bardzo proszę o tym pamiętaj.
Rasta na początku (od razu po zabiegu) chodziła w kołnierzu i gustownym kubraczku. Wydawało nam się, że z bólu stoi, bo tak mniej naciąga ranę, a ona zawieszała się z powodu kostiumu przybysza z innej planety. Nie mieściła się w żadne drzwi. Żeby wejść lub wyjść z pokoju musiała podejmować wiele prób robiąc przy tym duuuuużo hałasu (szczególnie w nocy). Trzeba jednak przyznać, że poza zawieszaniem się znosiła swój strój bardzo dzielnie. W miarę powracania do zdrowia wymyślała coraz to bardziej wymyślne sposoby na utrudnienie nam założenia kamizelki (kołnierz dosyć szybko odstawiliśmy).
Dr Święchowicza wszyscy bardzo lubimy (wszyscy łącznie z Rastą). Rasta chętnie wchodzi do gabinetu, radośnie wita się z dr Święchowiczem , po czym wizytę uznaje za zakończoną , więc odwraca się przodem do wyjścia i znowu się zawiesza.  nie przyjmując do wiadomości że cel naszej wizyty jest daleko inny niż towarzyski.
Serdecznie pozdrawiam
-
marysia1

-
- Posty: 3
- Dołączył(a): Pn kwi 20, 2009 21:49
przez jola » Cz maja 28, 2009 17:51
Jak miło to czytać...Kiedy wynosiłam Rastę z tego piekielnego miejsca-stodoły w Krężelu, przez myśl nawet mi nie przeszło, że kiedyś Rasta trafi do Ciebie.Zobacz, jaki jednak świat jest mały...
Cieszę się bardzo, że Rasta jest taka szczęsliwa u Ciebie i że Ty i cała Twoja rodzina pokochaliście tego rudzielca.Takich właśnie domów nam trzeba, ciepłych, kochających i odpowiedzialnych. Marysiu, czekam na kolejne relacje pt :" Kolejny dzień z życia Rasty czyli jak mały rudzielec ustawił sobie wszystkich domowników"
Wielkie buziaki dla Ciebie! I dla Rasty też!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez alana » Cz lip 02, 2009 09:02
oznajmiam, iż dzisiaj Hugo vel Ptyś skończył 9 miesięcy czyli leci mu miesiac 10  z niecierpliwością czekam, aż skończy 1-1,5 roku coby mu już te głupoty z łba wyleciały  To diabeł wcielony...moze wieczorek jakieś fotki ? 
-

alana

-
- Posty: 54
- Dołączył(a): Pn gru 08, 2008 21:18
- Lokalizacja: Tychy
przez Edyta » Pt lip 03, 2009 22:37
Wszystkiego najlepszego dla Ptysiolka! (dla mnie Hugo zawsze będzie Ptysiem, więc musisz mi to Alu wybaczyć  ). Pozdrowionka!
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » N sty 24, 2010 16:47
Słodkie... 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » N sty 24, 2010 18:57
NIE- SA- MO- WI- TY 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Pn lut 01, 2010 23:11
O kurczę!! Chyba bym malucha nie poznała na spacerku CUDO!!!
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Pn mar 08, 2010 15:37
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Pn mar 08, 2010 15:42
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez sukkubi » Pn mar 15, 2010 19:02
pikne!!!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
-

sukkubi

-
- Posty: 856
- Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
- Lokalizacja: Łódź
-
Powrót do W nowym domu
|
|
|
 |
|
 |
|
|