Konkluzje po 3 prawie tygodniach z szaloną wiewiórą w domu

:
- hobby: awanturowanie się na niemal każdą okoliczność spotkania z jakimkolwiek przedstawicielem swojego gatunku (dotychczasowe wyjątki: Esik co zawdzięczamy temu, że jest on "wzorem cnót wszelakich" czytaj cielakiem; szczeniak labka spotkany na spacerku z Martą)
- nadaje się do domu BEZ innych zwierząt - koegzystencja z kotem oznacza stałą gonitwę, szczeki i miałki oraz sfruwanie bibelotów i innych rzeczy z półek, koegzystencja z psem o innym niż anielsko-cielaczym usposobieniu odpada, gryzonie, ptaki itp podejrzewam, że nie miałyby szans...
- za otwarcie na ludzi dostaje max ilość punktów - dotąd obszczekał tylko gnającego po schodach sąsiada, który go przestraszył i babuszkę, która za długo mu się przygladała, poza tymi wyjątkami kocha wszystkich, ufa wszystkim
- spacerki: na smyczy troszkę ciagnie, głównie jak mu się pyskowanie włączy na innego psa, ale waży tylko 7 kg wiec tragedia żadna, na cmokanie i gwizdanie oraz "chodź" reaguje cuuuudnie (chyba że jest zajęty pyskowaniem...)
- nie brudzi w domu, nie niszczy mebli, czasem czyms się poczestuje ze stolika ale jak się ma porządek to no problem
- korzysta z zabawek
- umiejętności specjalne: salto mortale inspirowane filmem "Matrix" wykonywane podczas szturmowania opyskowywanego psa w momencie gdy kończy się smycz. Bardzo widowiskowe, jednemu właścicielowi szturmowanego kundelka papieros wyleciał z ust rozchylonych w podziwie.
- cechy ogólnie: radosny, zwinny, szybciutki, wiecznie uśmiechnięty, pieszczot nigdy dość

"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley