przez iga2232 » Pn sty 07, 2008 21:38
Moją znajomą spotkała bardzo przykra historia.Mieszka w małej miejscowości,jest osobą samotną i potrafi okazać współczucie drugiej istocie.Pewnego dnia na jej oczach wyrzucono z samochodu małego pieska.Niestety nie zapisała numeru rejestracyjnego.Po tygodniu dokarmiania psiny przygarneła go.Oczywiście zaszczepiła,odkarmiła ,wyprowadziła psychikę psiny na dobre tory i po 9 miesiącach widzi ten sam samochód z którego wyrzucono psa pod swoim domem.Mężczyzna w asyscie dwóch policjantów,przyszedł odebrać swoją własnośc,jako dowód przynosząc zdjęcie psa.Panowie policjanci ograniczyli się do zdania ,aby nie sprawiała problemów i oddała zwierze,a pies na widok byłego właściciela schował sie pod szafę i z tamtąd facet na siłę go wyciągał.Kobieta była zrozpaczona, ale presja policjantów wystraszyła ją bardzo.Od tej historii minął już rok i nie wiadomo co z psiakiem.Byłabym wdzięczna gdyby ktoś wyjaśnił mi czy przygarniając zwierzę,mogę spać spokojnie czy w każdej chwili rzekomy właściciel pokazując zdjęcie może mi go odebrać w świetle prawa. Pozdrawiam