 |
|
|
przez nata » Śr sty 27, 2010 11:04
Florek też ma dom w Gliwicach Marta, nawet nie mam słów żeby opisać to co zrobiłaś dla tych psiaków. jesteś niesamowita Edytko nie masz jeszcze jakichś fajnych koleżanek? 
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez Edyta » Pn lut 01, 2010 22:58
Super, że Florcio też ma domek A co do zwierzakowych znajomych, to jak na razie nie przychodzi mi do głowy nikt, kto nie miałby już u siebie stworków.., ale nie martw się Natalko jestem czujna  Jutro idę w odwiedziny do Marty i maluchów  Już możecie mi zazdrościć, że wyprzytulam Suriczka i będę miała powitalny koncert w wykonaniu Belferka 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Wt lut 02, 2010 01:03
I przekaż, proszę pozdrowienia dla Marty!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Śr lut 03, 2010 18:47
Dzisiaj przekażę pozdrowienia, bo niedługo będę u Marty 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez jola » Cz lut 11, 2010 23:01
Co słychać u szczęściarzy?
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Edyta » Cz lut 18, 2010 23:48
Szczęściarze mają się dobrze, jestem częstym gościem u Marty i maluchów  Ja, tak ogólnie, mogę powiedzieć, że Suriczek przytył, teraz to dobrze widać  Ponadto już lepiej reaguje na samochody. Niuńka miała ostatnio na szyjce czerwone plamy i strupki, coś tak jakby uczuleniowe, ale o tym to już Marta pewnie dokładnie napisze.. Belfer ma ostatnio suczki w głowie i nawet czasami odmawia kolacji, chyba żeby być w lepszej formie i zrobić na nich wrażenie  i nadal młodnieje w oczach 
-
Edyta

-
- Posty: 462
- Dołączył(a): N gru 07, 2008 16:41
- Lokalizacja: Łódź
przez nata » Wt kwi 27, 2010 23:15
dzisiaj późnym wieczorem odszedł Belferek... przegrał walkę z ciężką chorobą, choć dopiero co wygrał szczęśliwe i beztroskie życie razem z Suri u Marty. Marta zaopiekowała się nim, gdy stracił wszystko, była z nim w najtrudniejszych chwilach. gdy po śmierci byłej opiekunki Belfra szukaliśmy mu domu razem z Suri, nikt nie wierzył że to się uda. oba psy bardzo siebie potrzebowały, Belferek był chory i rozdzielenie z towarzyszką niedoli przyspieszyłoby tylko rozwój choroby. Marta zaopiekowała się obojgiem, czego nigdy jej nie zapomnimy...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-

nata

-
- Posty: 1554
- Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13
przez jola » Śr kwi 28, 2010 07:02
Pamiętam, jak wszyscy się martwiliśmy, co będzie z Belfrem, kto zechce zaopiekować się starszym, chorym psem... Marta nie zastanawiała się długo, wzięła do siebie Suri i Bellferka, wiedziała, że rozdzielenie tych psiaków będzie dla tego ostatniego wyrokiem. I dostał Belferek kilka miesięcy szczęsliwego, spokojnego życia, był pod stałą opieką lekarską, czuł się kochany... Marto, dziękuję Ci bardzo za to wszystko, wiem, że podjęłaś jedyną, słuszną decyzję nie pozwalając Belfrowi cierpieć... Belferek odszedł spokojnie, bez strachu w swoim własnym domu... Śpij maleńki...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
Powrót do W nowym domu
|
|
|