Gołąbek trafił do mnie prosto od Buni. Ktoś znalazł to straszydło i jej przyniósł. Ona zadzwoniła do Kasi (ale Kasia nie odbierała, farciara
Odkarmiłam go ręcznie bo jeszcze jeść to to samo nie umiało. Najpewniej wypadł z gniazda i złamał łapkę. Ta się źle zrosła i teraz Dzióbek jest kaleką. Ma problemy z lataniem (bo jak tu podskoczyć do lotu jak łapka boli
Dzióbek jest całkowicie oswojony. Prawie zawsze kiedy piszę posty to mój Dzióbek siedzi sobie na biurku obok mnie, grucha i próbuje nastrać mi na klawiaturę
Dzióbek, jak nazwa wskatuje jest samyczykiem
Od tygodnia ma w swojej klatce dodatkowe zabawki. Do tej pory miał swój dzwoneczek, którym bardzo lubił się bawić. Teraz ma pluszową biedronkę z grzechotką i żabkę z lusterkiem (zabawki dla ludzkich niemowlaków) i jest w siódmym niebie! Uwielbia je i całymi godzinami próbuje złabać biedronkę za nogę (a że biedronka wisi to często tak się rozbuja że Dzióbek dosteje w łepetynkę
Teraz już śpiiii.....
A to fotki z ostatniej sesji:
Złapałem!!!!
Dzióbek udaje boćka i zjada żabkę:



































