 |
|
|
przez katya » Cz lip 24, 2008 22:01
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » Pt lip 25, 2008 21:32
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » N lip 27, 2008 22:41
Pradę zamieniłam na Pestkę, a i Panda doczekała się swojego allegro
http://www.allegro.pl/item408310653_sun ... omku_.html
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Wt lip 29, 2008 19:59
Dzieciaki szaleją
Panna Pestka to istny wodołaz-kocha wodę, a najchętniej wykąpałaby się w misce z wodą, którą mają do picia
Pedro zaczyna nam chyba dojrzewać bo zmolestował Mirusia
Panda najgrzeczniejsza z całego psiego towarzystwa, pies ideał normalnie 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez moriaaa » Pt sie 08, 2008 08:47
/trzymajcie kciuki!
Szykuje się domek dla Pedra! 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez katya » Pt sie 08, 2008 10:42
W końcu 
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2673
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez casiulka » Pn sie 11, 2008 09:50
Pedro się aklimatyzuje:). Rano mnie obszczekał machając przy tym ogonkiem. Ale potem skusiłam go szyneczką i podszedł do ręki:). Je, pije i muszę przyznać ze nie wiedziałam, że można się ucieszyć z psiej kupy na własnym dywanie;D. W kontakcie jest jeszcze nieufny i boi się podejść ale myślę, że z każdą godzinką będzie lepiej:).
Postaram się pisać na bieżąco co słuchać u psinki.
Pozdrawiam serdecznie:)
-
casiulka

-
- Posty: 46
- Dołączył(a): N sie 10, 2008 21:20
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Śr sie 13, 2008 09:59
Czekają jeszcze Pestka i Panda.
Pestka-iskierka, żywe srebro.
Panda- stonowana, spokojna, bardzo inteligentna sunieczka. I pieszczoch wielki
A jak Pedruś się miewa???
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez casiulka » Śr sie 13, 2008 10:45
Pedritto okazuje się powoli... pieszczochem:). Przekonał się, że głaskanie jest fajowe i potrafi się go domagać:). Np. dziś przyszedł do mnie rano, obudził mnie, usiadł przy łóżku i czekał na mizianie. A potem nie chciał odejść- jak tylko zabierałam rękę to zaraz mnie lizał, żebym nie przestawała:). I zaczyna się zachowywać jak na szczeniaka przystało- biega z zabawką w paszczy, poszczekuje, podgryza moje stare pudełka, kocyk, dziś porwał moje kapcie.
Z jedzeniem nie ma problemu- od wczoraj wprowadzam mu gotowane posiłki- pierś z kuraka, ryż i marchewka. Do tego kupiłam u weterynarza witaminki, żeby niczego małemu nie brakło. Daje mu też próbować innych rzeczy- troszkę twarożku wczoraj dostał, no i wiem, że nie przepada za pomidorkiem. Przekonałam się o tym dziś- na stole postawiłam talerzyk ze śniadaniem i wyszłam na moment z pokoju. Jak wróciłam- na talerzu została tylko jedna połowa bułki. Druga leżała na podłodze, a obok niej pomidorek. Brakowało tylko wędlinki. Pedruś po prostu poczuł się jak domownik i postanowił poczęstować;).
Na spacerki na razie nie wychodzimy. Kiedy wczoraj założyłam mu obroże i smycz to zaczął się tak wyrywać, że musiałam mu ją zdjąć. Nie chcę robić nic na siłę, żeby mu się potem spacery nie kojarzyły z jakimś strasznym stresem. Powoli, krok po kroku, przekona się do wychodzenia. A na razie sprzątam jego siuśki i kupale. Szczęśliwie załatwia się tylko w jednym miejscu i praktycznie zawsze po jedzeniu i piciu.
Ogólnie jest mega słodziakiem, a te jego urocze miny powalają na kolana;). Także póki co, idzie wszystko w dobrym kierunku.
Pozdrawiamy:D
-
casiulka

-
- Posty: 46
- Dołączył(a): N sie 10, 2008 21:20
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Cz sie 14, 2008 09:00
Super, że Pedruś zaczyna się aklimatyzować
Widzę, że mały złodziejaszek z niego
Przy nauce chodzenia na smyczy, spróbujcie mu najpierw założyć samą obrożę, ew. puszorek.
U nas już do obroży przywykł, ale dwa dni przed przyjazdem do Was, prawdopodobnie Panda zjadła mu obrożę....a on Pandzie 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez casiulka » Cz sie 14, 2008 09:36
Dziękuję za podpowiedź:). Tak właśnie zrobimy:).
-
casiulka

-
- Posty: 46
- Dołączył(a): N sie 10, 2008 21:20
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Pn sie 18, 2008 20:38
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez jola » Pn sie 18, 2008 21:21
Wiesz Kaja, jak patrzę na Pandę, Pestkę, Pedra i resztę rodzeństwa to wierzyć mi się nie chce, że dopiero niedawno razem z Tobą i Jarkiem usiłowaliśmy wpełznąć pod domek, gdzie maleńkie szczeniorki chowały się przed nami, takie były strachliwe...A teraz...piękne psy, z tych wylęknionych okruszków nic już nie zostało...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez casiulka » Wt sie 19, 2008 22:03
Pedruś miewa się dobrze. Dziś byliśmy na pierwszym "spacerze". Bo spacerowałam tak naprawdę ja z psinką na rękach. Byliśmy u weta i Pedro za nic nie chciał iść więc nie było wyboru i go zaniosłam:).Piesio został zaszczepiony, a ja zasięgnęłam informacji jak będzie wyglądała kastracja.
A teraz już o tym jak się Pedro zachowuje. Otóż jak nie śpi to jest po prostu cudny. Jest pieszczochem, szczególnie rano i wieczorem ma nastrój na pieszczotkę. Świetnie też wygląda jak ma fazę na zabawę- ubaw po pachy mamy z niego:). Lubi bardzo wylegiwać się na łóżku, ale nie wolno mu więc go gonię. Ale mądry pies wziął się na sposób i ściąga z łóżka kołdrę na dywan i kładzie się na niej, robiąc przy okazji artystyczne wzorki zębami;). Lubi też baaaardzo moje ubrania, więc siłą rzeczy uczy mnie porządku;).
Ogólnie jest kochaśnym psem:D!
-
casiulka

-
- Posty: 46
- Dołączył(a): N sie 10, 2008 21:20
- Lokalizacja: Łódź
przez moriaaa » Śr sie 20, 2008 20:53
A my prosimy o zdjęcia Pedrusia 
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
Powrót do W nowym domu
|
|
|