FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Pusia i Puśkowe dzieciaki już w nowych domach!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Postprzez moriaaa » Pt paź 10, 2008 19:06

Chciałabym radośnie oznajmić, że dzisiaj Pandunia pojechała do nowego domku do Izy!!! :)
Pandunia będzie miała za współdomowników dwa kociaki, również przygarnięte przez Izę. Mam nadzieję, że Iza będzie nam zdawała relację z aklimatyzacji Panduni! :)
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez sukkubi » Pt paź 10, 2008 20:26

:D :D :D
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » So paź 11, 2008 00:18

Super :)
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez casiulka » So paź 11, 2008 16:55

Ja także bardzo się cieszę, że siostra Pedrusia znalazła domek. Myślę, że te pieski mają we krwi te wszystkie fantastyczne cechy jakimi np odznacza się moje małe stworzenie.
Dziś i w ubiegłym tygodniu byliśmy z Pedrusiem w parku, oto fotki:
[img][img]http://img79.imageshack.us/img79/9762/p1020157ln2.th.jpg[/img]Obrazek[/img]
[img][img]http://img362.imageshack.us/img362/8929/p1020175sy6.th.jpg[/img]Obrazek[/img]
[img][img]http://img509.imageshack.us/img509/384/p1020178un8.th.jpg[/img]Obrazek[/img]
casiulka

1
 
Posty: 46
Dołączył(a): N sie 10, 2008 21:20
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Iza68 » N paź 12, 2008 08:14

Witam wszystkich, to u nas od dwóch dni jest Panda. A w zasadzie chyba Anioł, bo piesek jest cichutki, grzeczny i taki nieśmiały!
Mówiąc szczerze, martwiłam się już o nią, bo od przyjazdu do Wrocławia az do dzisiejszej nocy, nie robiła siusiu - to jest ponad 36 godzin!
Pandusia jest kochana, bardzo lubi głaskanie i kontakt z cxzlowiekiem, i mimo, że ciagle czuje się niepewnie, macha ogonkiem, gdy do niej podchodzimy i nadstawia główkę i brzuszek do głaskania. Najbardziej cieszy sie do dzieci - daje im buziaczki i nawet kilka kroczkow podbiega - po czym zawraca do upatrzonego kacika pokoju i stamtąd usmiecha sie i macha ogonkiem. Bo Pandunia w mieszkaniu nie czuje sie jeszcze jak u siebie - przemieszcza sie od kącika do kącika. najlepiej jej w ogródku - czując pod nogami trawę i grunt, chętnie bawi sie piłeczką, nosi dywanik balkonowy i łapie spadające listki - ale pod warunkiem, ze jest z nami !!!. Mimo nieśmiałości, nie chciała zostać w ogródku sama ( a pogoda była piekna) i pokonując przeogromny strach, zdobyła sie na wielki wyczyn i po kilku schodkach przez drzwi balkonowe weszła za nami do domu - i myk do kącika ! Uśmiechnieta, że ze stadem.
Integracja kocio - psia przebiega ideanie - nasza kocica - kierowniczka, zaakceptowała Pandę, obserwują sie na razie ze spokojem i zrozumieniem. Zdęcia, realcje ze spacerków i dalszych naszych przygód po południu. Pozdrawiam, iza
Iza68

1
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt wrz 30, 2008 10:54

Postprzez Iza68 » N paź 12, 2008 15:55

Byliśmy dzisiaj na bardzo długim spacerze w parku. Pandusia ładnie się pilnuje, powiem wiecej - ona pilnuje nas. Na pewno ma w żyłach krew psa pasterskiego, gdyż biegała wkoło calej rodziny, a gdy ktoś za bardzo zostawal w tyle, kładła sie i czekała, aż wszyscy znowu będą razem. Pilnowała zwłaszcza dzieci. Patrząc na jej pyszczek podejrzewam pokrewieństwo z border collie. Niestety, znowu cały dzień nie zrobiła siusiu - pewnie czeka z tym do nocy, a wtedy, na podłogę w duzym pokoju........
Myślę, ze sie juz trochę zadomowila. Pandusia bardzo szybko sie uczy - wie już, gdzie chodzimy na spacerek, trafia bez błedu do właściweg domu ( a w rzędzie takich samych szeregówek, to nie jest łatwe), bez problemu chodzi po schodach - a pierwszego dnia musiałam ja wnosic !
Ale nadal jest taka delikatna, nieśmiała. Słodka. Tak zawziecie ja głaszczemy, że prawie pozbyła sie zapaszku, wiec kąpiel ( czyli kolejny stres) na razie jej nie grozi. Na razie.
Iza68

1
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt wrz 30, 2008 10:54

Postprzez moriaaa » N paź 12, 2008 18:29

Witamy na forum!!! :)
Cieszę się, że PAndunia już się zadamawia.
Z siusianiem, tak jak mówiłam, to stres. Pamiętajcie kiedy zrobi swoje pierwsze siusiu na dworze, wychwalcie lalkę pod niebiosa ;) żeby załapała, gdzie się takie potrzeby załatwia .

Na spacerki jeszcze niuni nie spuszczajcie ze smyczy, na razie ta wysuwana smyczka będzie w sam raz :)

No i buziaki przekażcie od cioci Kaji :)
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Tusia » N paź 12, 2008 18:57

Powiem Wam że mnie z całego miotu najbardziej podoba się Panda :wink: Jest cudna.
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez moriaaa » N paź 12, 2008 19:10

Tusia napisał(a):Powiem Wam że mnie z całego miotu najbardziej podoba się Panda :wink: Jest cudna.


Ale już "zajęta" cioteczko 8) :lol:
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez katya » Cz paź 16, 2008 18:17

A mamusia tęczowych szczeniąt nadal poszukuje domku, prosimy o ogłoszonka i o lekką podmianę zdjęć na głównej :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez moriaaa » So paź 18, 2008 17:55

Zdjęcia podmienione :)

Pusieńka już tyle czasu czeka..
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Iza68 » Pn paź 20, 2008 05:47

Mariaa, mam pytanie:
Czy Panda, będąc w azylu fundacji, choć raz załatwiła się poza kojcem????
Nie wiem, jak ją zachęcic do tego, zeby załatwiała się na spacerach. Wychodzimy z nia często, na spacerki któtsze lub dłuższe - nic z tego !
Załatwia się w domu - najczęsciej nad ranem lub w nocy - albo - w dni powszednie, jak jesteśmy w pracy i w szkole. Jednym słowem - jak jest sama.
Nie krzyczymy na nia za to sprzątamy bez słowa, ale ile to jeszcze potrwa?
Na spacerach Panda skupiona jest przede wszystkim na wąchaniu lub sprawdzaniu, czy już wracamy - bo w drodze powrotnej mknie do domu jak strzała i jest przeszczęśliwa przed drzwiami, że to juz nareszcie koniec. Mimo, iż staramy sie chodzić z nią jedną trasą, w spokojne miejsce, to ciągle czuje sie na spacerze bardzo niepewnie. Nie wiaże spacerów z załatwianiem się - i w tym jest problem. gdyby załapała, że tego od niej oczekujemy, na pewno by się wywiazała z naszych oczekiwań, bo jest psem bardzo posłusznym i karnym, na dodatek inteligentnym - chętnie się uczy ( zna juz komendę : daj łapę, poza tym po powrocie ze spaceru wie, ze nalezy zostać w przedpokoju, do chwili wytarcia łapek szmatą - i bez problemu się do tego stosuje. Siad też juz prawie umie ( wczoraj pokazałam jej po raz pierwszy). Nic nie nieszczy, jest KOCHANA - tylko to załatwianie się ....... :(
Iza68

1
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt wrz 30, 2008 10:54

Postprzez moriaaa » Pn paź 20, 2008 06:48

Wszytskie dzieciaki jak tylko mogły załatwiały się poza boksem.
Tak jak pisałam, między wieczornym a porannym spacerkiem było troszkę więcej czasu i wtedy (w nocy) były kupki w boksie. W dzień pomiędzy spacerami nie zdarzały się i raczej wszytsko było robione na spacerze.

Czy macie jakiś odgrodzony kawałek terenu gdzie można ją bezpiecznie spuścić ze smyczy?
One przeważnie załatwiały się jak już trochę poganiały, pobawiły się i wtedy było zbiorowe kupkanie i sikanie.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Iza68 » Pn paź 20, 2008 07:16

No niestety, takiego terenu nie mamy.... Nie liczac oczywiście ogródka ( 5 mx 6 m) , gdzie wypuszczamy Pandusię i ona wtedy czasem się tam załatwi, ale najczęściej pilnuje nas. Za nic nie chce tam zostać sama - gdy choć na chwilę ja tam zostawimy ( w wiadomym celu) stoi przy drzwiach balkonowych i ani mysli się załatwiać. A gdy jest z nami,, bawi się , nosi patyk itp.
Może problemem jest smycz, ale boję się jej spuszczać, zeby w przestrachu nie uciekła i się nie zgubiła. Zwłaszcza po ciemku ( chodzę z nia o 5 rano i wieczorem tez szybko zapada zmierzch).
Iza68

1
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt wrz 30, 2008 10:54

Postprzez moriaaa » Pn paź 20, 2008 08:37

Próbujcie w tym ogródku, tylko nie zostawiajcie jej samej, pobawcie się z nią, wymęczcie, a kiedy już zrobi swoje wychwalcie pod niebiosa, żeby zrozumiała, że tak jest ok.


Ze smyczy na razie jeszcze nie spuszczajcie, jeszcze za wcześnie...może prysnąć.
Trzymam kciuki!
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości