Maxiu jest baardzo wrazliwym kotkiem
potrzebuje strasznie duzo ciepła milości i bardzo indywidualnego traktowania.
Kazdy brak zainteresowania odchorowuje.
Potrzebuje mnóstwo czulości potrafi pól dnia czekać w ciemnym kącie
strasznie smutny trzeba go wyciagnąc i utulic wtedy mruczy i tuli sie
na siłę wciska mokry nosek i oczko do głaskania ( niestety ciągle mokre i kichajace
duzo miauczy głośno bardzo oznajmia swoja wizytę w kuwecie
( mam nadzieje ,że go nic nie boli
Oczywiscie gdyby trafil do kogoś kto nie troszczy sie o odczucia
psychiczne kota to pewnie kot cale życie przesiedzialby w kącie
bo przeciez sam tam włazi.
Maxiu dojrzewa cos bardzo powoli wogole ogolnie to on lichego zdrowia jest.
Bardzo go kocham moze go ktoś pokocha rownie mocno - będzie szczęśliwym czlowiekiem.
Kocham Maxia i zrobię wszystko żeby byl szczęśliwy i zdrowy.
7 maja Iwonka napisała na miau:
Maksiu moja przylepka kochana nikt tu nie zagląda nie podnosi wątku ,
a ja nie mam mozliwości pisac często o czym powszechnie wiadomo,
co tam taki mały płochliwy łakomy na czułości z załzawionymi oczkami czarny koteczek. Tyle pieknosci na forum
Moja kruszynka czarniutka....
16 maja Iwonka npisała:
Maksiu jest plochliwy a rownocześnie przytulasty
jest bardzo nieszczęśliwy jeśli nie zostanie wyciagniety z kąta i wyściskany.
Kocham go bardzo to wrazliwy i delikatny kotek.
------------------------------------------
prosimy o dobry dom dla Maksia


















