Oto Murzynek:
A to jego mama Sally.
Sally ma dom od czerwca 2008


[size=18][color=blue]Wszystkie osoby zainteresowane zaadoptowaniem suni zapraszam na forum lub:
gg : 9274468
tusia@onet.eu
0-664-260-522
A oto ich historia:
Witam serdecznie!
Do tej pory spotkałam się z tak miłym przyjęciem że postanowiłam napisać i w tej sprawie. Mam nadzieję że uda nam się pomóc tak jak dzieciom Reni.
Trafiłam na panią która z takich czy innych przyczyn zaopiekowała się suczką należącą wcześniej do jej rodziny. Suczka niestety była już w zaawansowanej ciąży. Urodziła szczeniaki W tej chwili zostały już dwa. Pani ta nie ma środków na utrzymanie psiaków. Mimo to nie zawiozła ich do schronu ani nie pozbyła się w inny sposób. Bardzo by chciała znaleźć dobre domki i dla szczeniąt i dla suczki. Pani ma dobre serce ale jest bardzo prostą osobą. Nie wie jak znaleźć nowe domy, nie ma internetu. Chciałabym jej pomóc. Mam nadzieję że razem się nam uda W tej chwili szczeniaki już są duże i nadal nie mają domów. Pani zaczyna się czuć bezradna. Bałam się czy w desperacji nie będzie chciała zabrać całej gromadki do schronu I trafiła na mnie Pomyślałam że skoro było tyle propozycji pomocy dla szczeniąt Reni to może uszczkniemy z tegocośdladwóch małych szczeniaków. Dużo mniejszych od Barego i Neli i dużo mniej jedzących. Moja koleżanka cyknęła im foty. Bardzo bym prosiła o tymczas dla nich i ich mamy, niekoniecznie muszą trafić do jednego domu. Chcę się tak umówić z panią że: ja ( my mam nadzieję ) pomożemy w żywieniu dzieciaków, poszukamy tymczasów a jeszcze lepiej domów stałych i pomożemy zorganizować sterylkę dla tej suńki oraz dla suńki którą oni mają ( i nie chcą jej wydawać ). Załatwianiem sterylek po jakiś promocyjnych cenach już ja się zajmę. Z ich strony będę chciała deklarację że chociaż przez miesiąc będą mogły jeszcze zostać u nich i nie zostaną wydany w niesprawdzone ręce. Nie znajdą się na ulicy ani u sąsiadów alkoholików. Pani jest miłą osobą bardzo wdzięczną za każdą pomoc. Mam nadzieję że przystanie na moje warunki. Myślę, że jest to dobra opcja. Niestety nie ma co liczyć że tacy państwo sami wpadną na pomysł sterylizacji. Nie było by ich na to również stać. Mnie zależy żeby nie wylądowały na ulicy czy w schronie. I najważniejsze: żebym więcej u tej rodziny nie musiała interweniować w sprawie szczeniaków.
Sama zajmę się sprawdzaniem domów i umowami adopcyjnymi.
POMOŻECIE?????
Sunia ma ok 1,5 roku. Jest malutka i bardzo ładna (zdjęcia nie wyszły specjalnie dobre....). Szczeniaczki mają ok 2,5 miesiąca. Są samodzielne i bardzo przyjacielskie.
ONE POTRZEBUJĄ NASZEJ POMOCY!!!!
To jest Gremlinek, psiak przecudnej urody:
I mama szczeniąt czekająca też na dom:
I kilka zdjęć rodzinnych:





















