Sam spędził w schronisku prawie 3 lata, gdzie non stop siedział w budzie, bo był gryziony przez dużo mniejsze od siebie psiaki. Podobno oddał go tam jego własny właściciel - chyba miał nierówno pod sufitem, bo Samuś to pies idealny. To oaza łagodności, akceptuje wszystkich ludzi i wszystkie zwierzęta, inne psy, koty, papugi a nawet mojego znalezionego gołębia

Muszę też podkreślić, że mimo tego, że Sam spędził tyle czasu w warunkach schroniskowych, jest niezwykle czystym psiakiem. Od pierwszego dnia pobytu u nas, dokładnie wiedział, że trzeba się załatwiać tylko na dworze - nie zdarzyło mu się nigdy nabrudzić w domu. Na spacerach bardzo interesuje Samuela węszenie zapaszków różnego pochodzenia oraz zabieranie chleba gołębiom

Ponadto to niezwykle uczuciowy psiak, uwielbia pieszczoty, głaskanie, wyczesywanie, całuski. Często zdarza mu się nosić swoją pełną jedzenia miskę w zębach, wynosi ją do pokoju i stawia na dywanie, żeby mu się nie przesuwała. Sam dał nam bardzo dużo radości i nie zamienilibyśmy go przenigdy na żadnego młodszego, piękniejszego czy też rasowego psa.