Dzisiaj byłam w odwiedzinach u Sary.Poznała mnie bez problemu Widac ze niunia szczesliwa z nowym panem,a pan zachwycony Sarą. Jest w domu małe dziecko,ale Sara do dzieci jest cudowna i łagodna. Z terenem tez powoli sie oswaja i zaczyna pilnowac co jej Państwo juz ukonczyli budowe domu,teraz robiona jest reszta.
Sara nie pojechała na akcje bo dostała cieczke,pan przyjechał do schroniska w piatek i Sara bardzo mu sie spodobała,wiec o 10 rano w sobote juz jechała do nowego domku. Pan juz umówił sie na sterylizacje suni.
Jestem bardzo szczesliwa ze wkoncu sie jej udało,bardzo,bardzo!!
