Katia to są po prostu takie adresówki jak do kluczy, no spore trochę ale jak się pies zgubi to z kilometra widać że ją ma

Moje psiule też takie noszą tylko w koloże różowym i czerwonym

Śmieje się że u mnie na podwórku psy to jak w schronie wyglądają. Jeszcze jak Skati była to cztery psy biegały, każdy inny i każdy z numerkiem przy obroży

Tyle tego że można zapomnieć jak się które nazywa
A Pan Ryszard i Pani Kazimiera piszą:
POZDRAWIAMY GORĄCO, ŚLEMY PARĘ ZDJĘĆ, SKATIA SIE ZADOMOWIŁA , JEST WIERNA ,WSZĘDZIE CHCE BYĆ ZE MNĄ LUBI JEŻDZIĆ SAMOCHODEM, BYLIŚMY U WETERYNARZA NA KONTROLI, JEST WSZYSTKO WPORZĄDKU.
Więc cieszymy się ogromnie a ja jak tylko będę mieć taką możliwość to latem pojadę zobaczyć co słychać u sunieczki (myślę że do sierpnia akurat zdąży się zadomowić a o mnie zapomnieć....).
Aha, Skatia powoli zmienia się w Dianę

Ma nowy dom to i ma nowe imię
