przez jola » Śr mar 21, 2007 09:17
Co prawda ja mam teraz najmniej do powiedzenia w tej sprawie,ale nadal czuję się odpowiedzialna za los Dyzia i dlatego bardzo Ci dziękuję Saskia za tę propozycję.Mam nadzieję,że nie będzie takiej potrzeby i psy powolutku przyzwyczają się do nowej sytuacji,myślę,że państwo Dyzia też ochłoną i nie będą się tak bardzo obawiać jakichś drastycznych akcji ze strony sznaucerki czy jamnisia,jestem dobrej myśli,że tu potrzebny jest tylko czas...Saskia, dzięki wielkie za ten tymczas!