Dzisiaj popołudniu dowiedziałam się o bezdomnym, mały z wyglądu już leciwym psiaku.
Psisko poleguje pod jednym z naszych bloków. Popytałm ludzi i z całą pewnością jest to bezdomny pies.
Zrobiliśy mu prowizoryczną budę, czasem ktoś wyniesie mu jedzenie ale to i tak wszystko za mało.
Dzwoniłam dzisiaj w tej sprawie do Marty (Tusi) i wiem, że w tej chwili nie ma miejsc w DT
Może znajdzie się jakaś dobra dusza, która chciałaby zaopiekować się staruszkiem albo chociaż stworzyć mu dom tymczasowy.
Jak pojawi się coś nowego w temacie dam znać ...




















