I kto z nas by pomyślał, że Nerusiowi trafi się taki dom, tacy opiekunowie i takie rodzeństwo... Moniko, Magdo, czasem warto złamać przykazanie, prawda?
Witamy, U Saby i Nero wszystko dobrze - no może poza tym że ostatnio mamy sezon burzowy a Nero bardzo nie lubi grzmotów (nie lubi też wystrzałów sztucznych ogni). Jak tylko usłyszy burzę to nagle chce się tulić i najlepiej schować w łóżku:) Za to dla Sabusi deszczyk oznacza że trzeba szybko zrobić siku i uciekać do domu bo księżniczka nie może być mokra:) Król Lew z Gabrysią - córką znajomych:
A tutaj Neruś i Sabusia (lub jak Gabrysia mówi Nejo i Basia)
Pozdrawiamy wszystkich Aretka i Marek oraz Sabusia i Nero