W lutym tego roku na jedno z poznańskich podwórek (Łazarz) przybłąkał się całkowicie udomowiony i oswojony kocurek.
Kot ma na szyi czerowna parcianą obróżkę i jes wyjątkowo kontaktowy. Niestety ze względu na fakt, iż w obecnej chwili mam za dużo zwierząt, nie mogę go wziąć do siebie:( Tymczasem czekając, aż ktos się po niego zgłosi (niekoniecznie właściciel), dokarmiam go i pozostałe 11 na podwórku w miarę swoich możliwości finansowych. Niestey(?!) kocurka bardzo ciągnie do ludzi i coraz częściej zakrada się pod drzwi mojego mieszkania:(
Wszystkich którzy mogą mi w jakikolwiek sposób pomóc, proszę o kontakt.
w najblizszym czasie chciałabym go zabrać do weterynarza i ewentualnie wykastrować (jeśli nie był uprzednio), co zwiększyło by jego szansę na znalezienie nowego domu, jednak w obecnej chwili są to dla mnie olbrzymie koszty.
Nie wiem jak wkleić zdjęcie toteż w emblemacie umieściłam jedno z ost jakie mu zrobiłam.
Proszę o kontakt wszystkich chętnych do pomocy:793-745-010


















