Dziękujemy stokrotnie! Lulcia ma się dobrze, trochę jest rozdrażniona, bo szwy zaczynają zdaje się swędzieć ale poza tym dziewczyna wraca do formy. Przed chwilą zjadła jajeczko i poszła sobie teraz poleżeć na tarasie i obserwować chmury na niebie:)
Co do sterylki, to w dalszym ciągu mam mieszane uczucia i pewnie tak pozostanie. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na nią mając te doświadczenia.
Pani Edyto, proszę utulić swoją Gracjusię od nas, od początku kibicowałam tej pięknotce i miałam nadzieję, że los się do niej wreszcie uśmiechnie, bo przeszła niemało. Myślę, że tak się stało i lepszego domu dostać nie mogła:) Ślę Pani pozdrowienia od całej naszej trójki. Jeśli będzie Pani w pobliżu Wawki, to serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Luleczki.



















