Teosiowa bezdomność wraca jak bumerang. Nam przyszło się z nią zmierzyć pierwszy raz..TO BĘDZIE OSTATNI RAZ. Teoś znajdzie dom, dom nad domy, dom w którym niczego mu nie zabraknie, dom który obdarzy tego małego jamnisia nieograniczoną, bezinteresowną miłością.
Teoś był już na dogomanii, miał wtedy inne imię, podobno znalazł dom już dwa razy...oba wybrane przez dziecko dogomanii...oba jak widać nietrafione. Miały być wizyty, miały być relacje...jest Teosiowa bezdomność. Po raz kolejny...
http://www.dogomania.pl/threads/1106...chronie-MA-DOM
Teoś szuka domu po raz ostatni.
To koniec Teosiowej bezdomności!
To koniec nieodpowiedzialnych adopcji!
Tak napisałyśmy na dogomanii, gdy znalazłyśmy Teosia na jednej z łódzkich ulic. Był zmarznięty i brudny, ochoczo wskoczył do samochodu a po chwili, leżąc na moich kolanach zasnął zmęczony. Teraz jest w hoteliku pod troskliwą opieką p.Izy, właścicielki hotelu, która nie szczędzi słów uznania dla Teosia. Bo Teoś jest wspaniałym, radosnym, bardzo lgnącym do człowieka psem. Uwielbia pieszczoty, drapanie za uszkami, wyciąga się wtedy na całą długość swojego prawie jamniczego ciałka, odsłania brzuszek i czeka na drapanko...
Teoś kocha ludzi pomimo tego, że ludzie dotąd nie odwzajemnili jego miłości, szuka bliskości człowieka, kogoś, kto będzie przy nim na dobre i złe i kto nigdy już go nie zostawi...

























