Maksiorek (dawno temu) chodzil przez parę dni po naszym osiedlu, po czym mial wypadek samochodowy - coz bylo robić. Weterynarz, operacja na tylną łapę i cieply kochający domek. Bardzo się cieszę że został u nas.
Maks śpi - w cieplym kocyku przyniesionym przez mojego synka
[/code]
A tutaj z moim synkiem