Widzę wyraźnie że obecni właściciele raczej nie oddadzą już ani Hery ani Miśka. Nie mają najgorzej, na pewno są kochane. Myślę że wątek można przenieś. Założyłam go dawno temu. Przez ten czas udało się wyadoptować 3 z 4 szczeniąt: Czarnulka, Ponga i Łatkę. Wysterylizowałam: Herę, Żabę i Monię. Oraz zabrałam kotkę Miłkę (też szczęśliwa i zdrowa w nowym domu

). W tej chwili na posesji przebywają tylko 4 psy, dwa mieszkają u córki właścicielki w bloku na Widzewie. Jeśli nie przygarnął nic nowego będę mieć spokuj
