 |
|
|
przez magdalena maria » Śr maja 27, 2009 16:36
No news is good news jak mawiają Anglicy. Mój pies dreptak jest wciąż z nami i to jest ta dobra wiadomośc. Z drugiej strony ile opieki wymaga takie zwierzątko nie muszę mówić.
Często patrząc na niego zastanawiam sie skąd on bierze siły do życia... Chudnie w oczach, choć jada to co najlepsze - śniadanko Royal Canin Mobility Support, a obiadek kurczak z ryżem ( nie mylić ryż z kurczakiem!  ) Ledwo stoi na nogach, ale ciągle drepcze i stuka pazurkami. Nie mogę go już szczotkować, bo traci równowagę, również odciągnięcie go od jakiegoś świństwa na trawniku kończy się wywrotką, trzeba go brać na ręce i zabierać z zapowietrzonego miejsca.
Boję się, że to nie serce na agrafkę i wysiadające nerki/wątroba go wykończą tylko właśnie stawy... Jestem tak silnie związana z nim emocjonalnie, że nie mogę po prostu uwierzyć w jego postępująca niedołężność. Wiele razy wyciągałam go z różnych opałów, czasem wręcz niewiarygodnych np. Floćko w 12-ej wiośnie nawąchał sie kleju... W kuchni były przyklejane listwy do szafek przy podłodze, gdy poczuł ten zapach wpadł w amok... a po paru godzinach miał niewiarygodnie spuchnięta kufę, myślałam, że użądlił go jakiś owad i nie związałam tego opuchnięcia z klejem, na szczęście wet jakos to rozwiklał i go uratowaliśmy, myślę ,że inaczej zadusiłby się...
Wiem, że biadolę, ale mnie przynajmniej nikt nie zbanuje...
Nic nie planuję na te wakacje, z nim wyjechać się już nie da, a bez niego nie wyjadę nigdzie... Tylko starszy syn jedzie na trochę w góry, mąż absolutnie odmówił osobnego wyjazdu z dziećmi i zostawienia mnie w takiej sytuacji samej. Zobaczymy co przyniesie czas... Gdy przyjdzie jego czas na pewno dam znać, co oznacza, że mam nadzieję, że jeszcze długo będę w Galerii.....
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez Ewelajna ;-) » Śr maja 27, 2009 17:21
W takim razie życzę dużo siły i wytrwałości. To na pewno dla Was trudny czas. No i oby Twoje nadzieje się spełniły! Życzę tego z całego serca!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez magdalena maria » Cz cze 04, 2009 20:36
Melduję się. Mój chudzielec cały czas jest z nami. Może doczeka jednak 15-tych urodzin...
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez jola » Pt cze 05, 2009 07:32
magdalena maria napisał(a):Melduję się. Mój chudzielec cały czas jest z nami. Może doczeka jednak 15-tych urodzin...
Doczeka...Tego Wam i jemu życzę i trzymam kciuki!
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez magdalena maria » Pt cze 12, 2009 20:35
Pare dni temu dokupywaliśmy leki dla Mojego Psa. Nasza bardzo dobrze zaprzyjaźniona pani wet własnie wychodzila, ale zdążyłyśmy uciąć sobie krótką pogawędkę...
- "czy odrośnie mu ta zgolona sierść na łapie?"
- "nie, organizm mobilizuje wszystkie siły do wspomagania ważniejszych organów (nerki, wątroba) niż "zajmowanie" się takim szczegółem kosmetycznym
- "Czemu on taki chudy? Je sporo i wartościowo, to co najlepsze"
- "Sam się zjada....tzn. organizm nie przyjmuje białka i pomimo wysokobiałkowej diety zjada sam siebie. Jets to proces nieodwracalny, związany ze starzeniem sie organizmu. Podobny występuje u ludzi."
TROCHĘ KIEPSKO USŁYSZEĆ COŚ TAKIEGO O WŁASNYM PSIE. O MOIM PSIE.
Niby jest, ale wciąż jakby się oddalał...
Nie mogę uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Już nigdy nie usnę w niego wtulona, wdychając ukochany zapach rozgrzanej psiej sierści Mojego Psa. Dlaczego? On sam na nasze spanie już nie da rady wskoczyć, próbowaliśmy go wnosić, ale po jakimś czasie gdy on chce zejść, a ja przysnę on zsuwa się, a właściwie spada, nie moge go na to narażać, mimo ,że zasypiał przy mnie tyle lat....
Jestem bardzo zmęczona tą sytuacją, ale nie ma co użalać sie nad sobą tylko wypełniać obowiązki wobec ukochanego przyjaciela do końca.
Za 15 dni 15-te urodziny Mojego Psa...
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez jola » Pt cze 12, 2009 21:08
Magdaleno, kiedy moja ukochana jamniczka Zuzia była coraz słabsza, miałam ten sam problem,bałam się, że śpiąc obok mnie może spaść...
Zaradziłam temu przenosząc się niżej, na podłogę, tam kładłam materac i śpiąc obok Zuzi mogłam przy niej czuwać...Wiem, że to dla niektórych zabrzmi co najmniej dziwnie, ale tak było łatwiej dla mnie, i dla Zuzi, która szczęsliwa, że leży obok mnie, spała spokojnie i nie musiała się wdrapywać na moje łóżko.
Wiem, jak się czujesz oglądając, jak Twój ukochany pies powoli odchodzi i nie możesz niczego zrobić, by mu pomóc. Jedyne co pozostało, to cieszyć się z każdego dnia spędzonego z nim, zapamiętać każdą chwilę, uwiecznić to na zdjęciach. Ciesz się, Floćko nadal jest z Tobą...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » N cze 14, 2009 20:29
a ja Ci Magdaleno mimo wszystko zazdroszczę,
bo choć to bardzo trudne chwile, ale Flot cały czas jest,
jakby się oddalał, ale jest...
wracając do domu, wiesz, że on tam jest, że czeka na Ciebie, i nawet jak ciężko jest mu wykonywać codzienne czynności, coraz ciężej to on wie, że zawsze może na Ciebie liczyć i że mu pomożesz
też pamiętam jak nie mogłam patrzeć na wygolone łapki ariela, tez mu sierść na nich nie odrastała, ehh..nasze psiaki pewnie nie przywiązują do tego aż takiej wagi,
Mam nadzieję, że jakoś sobie dzielnie razem radzicie i życzę Wam dużo siły i żebyście wytrwali do tych urodzin Flocika, koniecznie!
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
przez magdalena maria » So cze 27, 2009 12:41
A jednak cuda się zdarzają!
MÓJ PIES OBCHODZI DZISIAJ SWOJE 15-TE URODZINY.....
Czy ktoś mu zaśpiewa 100 lat? 
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez Danusia B » So cze 27, 2009 14:33
Sto!lat!Sto lat!śpiewamy Ci razem z moim jamnikiem Amadeuszem Mój poprzedni jamnik także dożył starości w jako takim zdrowiu i pięknym wyglądzie!!!a Ty Kochany!wcale nie wyglądasz na tyle latek!w zdrowiu i radości spędzaj następne lata BUZIOLEK!w nochalek!łapeczka od Amadeusza:):)
-
Danusia B

-
- Posty: 42
- Dołączył(a): Pt cze 26, 2009 16:48
- Lokalizacja: katowice
przez Danusia B » So cze 27, 2009 19:43
Dziękujemy!TRZYMAJCIE!!!!się!ZDROWO!!!łapeczki!!!
-
Danusia B

-
- Posty: 42
- Dołączył(a): Pt cze 26, 2009 16:48
- Lokalizacja: katowice
przez Ewelajna ;-) » So cze 27, 2009 21:11
Sto lat, sto lat!!!!!!
Super! Życzę Wam, obyście jak najdłużej mogli cieszyć się swoją obecnością!
PS. Słodziak z niego!;-) Buziaczek w główeczkę! I pozdrowionka i życzonka od moich psiaczków 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez magdalena maria » N lip 05, 2009 21:03
" Pomyślałem sobie, że skoro mam już 15 lat i jeden tydzień to podniosę trochę mojej panci ciśnienie  ( skoro ciągle narzeka, że ma takie niskie). Wczoraj zatem zafundowalem sobie nieżyt jelit. Niestety nic nie odbyło się zgodnie z moim planem ( miało być tylko tak, dla draki). Moja pani bardzo się zdenerwowała i natychmiast pojechała ze mna do lecznicy. Tam moja pani wet powiedziała mi mocno do słuchu (choć udawałem, że nic nie słyszę ) "Flocik wstydź się ! Ciągle coś wymyślasz!" . Ale głupio mi było.  Dostałem pierwsza szprycę i okazało sie, że moja pani musi ze mną przyjechac jeszcze raz na drugą w niedzielę... Ajajaj, to nie tak miało być... Postaram się wiecej takich niemądrych żartów nie robić, choć czasem coś tak nęcąco pachnie na trawniku
p.s. A przy okazji, skoro jestem przy głosie dziękuję bardzo wszystkim za złożone mi życzenia urodzinowe 
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez gajesia » N lip 05, 2009 22:36
Flocik ty się nie wygłupiaj i nie stresuj tak swojej pani!
A z okazji skończonych 15 lat i jednego tygodnia zdrowia ci życzę i proszę być grzecznym i omijać trawnikowe przysmaki szerokim łukiem;)
taa... ze zwierzętami nie można się nudzić...
pozdrawiam
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|