 |
|
|
przez Ewelajna ;-) » Wt lip 07, 2009 09:18
I jak? Już wszystko ok?
A ze zwierzakami - fakt - nie można się nudzić...
Daisy to w zasadzie psi ideał, ale... ostatnio wytarzała się w martwym ptaku... widziałam na spacerze, że raz się wyłożyła na trawie... wracam do domu i coś mi śmierdzi... a tu szyja, tam gdzie ma taką śliczną biało-kremową sierść jakaś umazana...  Fuujj...
Pozdrawiam i życzę jak najwięcej zdrówka dla Flocika i ciśnienia na odpowiednim poziomie dla jego Pani 
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » Śr lip 08, 2009 10:33
No to super!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez magdalena maria » N lip 19, 2009 17:38
"Dzisiaj mam bardzo ciężki dzień. Moje ciało zupełnie przestało mnie słuchać. Oddycham z coraz większym trudem. Czy to już? Moje ciało jest już takie zmęczone. Jestem bardzo słaby, ale nie, nie poddam się, zmobilizuję wszystkie siły, aby jeszcze nie opuścić moich najbliższych. Słyszałem jak moja pani popłakuje, a pan jest smutny i jeszcze bardziej milczący niż zwykle.... Mówią, że to ta gwałtowna zmiana pogody dała mi sie we znaki, jak wszystkim krążeniowcom. Na pewne sprawy nie mam jednak wpływu. Wiem, że znacznie zbliżyłem sie do tęczowego mostu, ale jeszcze nie wiem czy już na mnie czas.....
Zdaję sobie sprawę, że jest to niezwykle trudny czas dla mojej pani, chyba jeden z trudniejszych dni w jej życiu.... Ona kocha mnie, a ja kocham ją....I jeśli jest coś stałego i pewnego w tym niepewnym świecie to właśnie miłość psa do człowieka i w tym przypadku człowieka do psa."
Mój pies umarł dzisiaj z powodu nagłego obrzęku płuc. Na szczęście mogłam pomóc mu odejść i nie konał w niemym cierpieniu. Byliśmy razem do końca.
Żegnaj ukochany przyjacielu! Tak bardzo mi Ciebie brak.
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez jola » N lip 19, 2009 20:02
Flocik pożegnał się ze swoją ukochaną Panią i odszedł tam, gdzie mam nadzieję nie ma bólu, chorób, cierpienia, jest tylko wiara, która daje nam nadzieję, że kiedyś jeszcze spotkamy naszych czworonożnych przyjaciół...
Flot dołączył do Szkielecia i reszty naszych zwierzaków...
27 czerwca skończył 15 lat. Udało mu się dożyć takiego pięknego wieku a ja miałam szczęście poznać go tego szczególnego dnia, w jego 15 urodziny...
Przywitał mnie juz na schodach, zszedł kilka stopni by machając ogonkiem zaprowadzić mnie do mieszkania.Przyznam, że spodziewałam się zobaczyć zniedołężniałego psiego staruszka a tu niespodzianka... To prawda, był cały siwy, może nawet nie siwy a biały, miejsca, które u beagle są kolorowymi, brązowymi lub czarnymi łatkami on miał prawie całe białe ale pyszczek typowy, jak u szczeniaka, chociaż też biały.
Wielki z niego był łakomczuszek, nie odchodził od stołu dopóki wiedział, że coś na nim jest do jedzenia. Swoim zachowaniem sprawiał, że nie dałabym mu więcej niż 10 lat, taka z niego byla beagielkowa przylepka...
Byłam przekonana, że jeszcze trochę życia przed nim, Magdalena pisała,że Flot powoli zbliża się do Tęczowego Mostu, ja mając porównanie z wiekową Skowronią nie widziałam tego. Niestety, miała rację, jego czas nieuchronnie zbliżał się do końca, aż przyszedł dzisiejszy dzień...
Żegnaj dzielny Flociku, dałęś swojej Pani tyle pięknych chwil, tyle radości, na zawsze zostaniesz Jej ukochanym, najwspanialszym psem...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez Ewelajna ;-) » N lip 19, 2009 20:36
Nigdy nie wiem co napisać w takiej sytuacji...
Nie ma chyba słów, które uśmierzyłyby ból jaki pojawia się po stracie ukochanego zwierzęcia - przyjaciela, członka rodziny... istoty, z którą spędziliśmy wiele radosnych, czasem też troszkę smutnych chwil,którym towarzyszył strach... istoty, którą tak bardzo kochaliśmy...
Najlepszym lekarstwem jest czas...
Ważne, że Flocik był szczęśliwy, otoczony miłością... na pewno miał wszystko, czego tylko potrzebował!
-
Ewelajna ;-)

-
- Posty: 1221
- Dołączył(a): So kwi 25, 2009 10:13
- Lokalizacja: Łódź
przez katya » N lip 19, 2009 21:50
Śpij spokojnie piesku [']
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
-

katya

-
- Posty: 2672
- Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
- Lokalizacja: Łódź
przez magdalena maria » Pn lip 20, 2009 19:15
Dzisiejszy dzień trwa dla mnie chyba 100 lat...
-

magdalena maria

-
- Posty: 103
- Dołączył(a): N maja 03, 2009 20:48
przez Agusia » Pn lip 20, 2009 19:38
Bardzo mi przykro... w takiej chwili co kolwiek powiemy, to i tak będzie niczym... to i tak nie pomoże...
Nic nie pomoże w takich chwilach... to po prostu trzeba przetrwać...
Wiem, że nigdy się nie pogodzisz ze stratą najlepszego, najwspanialszego przyjaciela, członka rodziny... istotki, którą pewnie najbardziej na świecie kochałaś, która była dla Ciebie wszystkim, całym światem... ale uwierz NAM tu wszystkim z forum, że czas leczy rany... Z czasem będzie potrafiła wrócić do normalności, żyć dalej... Z czasem będziesz potrafiła mówić o Flociku z uśmiechem i będziesz przywracała w pamięci jego obraz, jego figle... Będzie przychodził do Ciebie w snach... Będzie...będzie zawsze z Tobą, bo na zawsze pozostanie w Twoim serduszku...
A z czasem...z czasem zobaczysz, że pojawi się kolejny czworonożny "stworek" w Twoim życiu, który będzie potrzebował Twojej opieki, miłości... w którego oczkach zobaczysz swojego Flocika, który swoim spojrzeniem powie, nie martw się, ja tu jestem, jestem przy Tobie, tylko już w innej postaci...
Razem z Pesteczką życzymy Tobie dużo sił, bo teraz na pewno ich potrzebujesz, żeby przetrwać ten jakże trudny okres...
-

Agusia

-
- Posty: 211
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Danusia B » Pn lip 20, 2009 20:32
Witam!Cię!serdecznie!i przesyłam uściski Ja także doświadczyłam tego co Ty Mój 14 letni jamnik odszedł za TM w chwili która była najbardzej nieodpowiednia!!!!!!ale do tego nikt z Nas KOCHAJąCYCH "czterołapki"nie jest przygotowany to moment kiedy wszystko wali się na"łeb na szyję"Musisz to jakoś przejść(jest to straszne!)ale jak wszyscy mówią czas leczy rany a Ty Jesteś i będziesz potrzebna napewno innemu Flocikowi który złagodzi Twój ból a Flocik tyle otrzymał od Ciebie że pamięta o Tobie i merda ogonkiem tam gdzie teraz biega POZDRAWIAM!!!!trzymaj się dzielnie i łapeczka od mojego jamnisia Amadesza
-
Danusia B

-
- Posty: 42
- Dołączył(a): Pt cze 26, 2009 16:48
- Lokalizacja: katowice
przez jola » Pn lip 20, 2009 20:43
Magdaleno, Ty to wszystko przeciez wiesz, już przez to przechodziłaś...
Jesteśmy wszyscy z Tobą, mam nadzieję, że będziesz dalej pisać tak pięknie o Flociku. To pomaga...
-

jola

-
- Posty: 1818
- Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
- Lokalizacja: Łódź
przez gajesia » Pn lip 20, 2009 21:58
magdalena maria napisał(a):".... Ona kocha mnie, a ja kocham ją....I jeśli jest coś stałego i pewnego w tym niepewnym świecie to właśnie miłość psa do człowieka i w tym przypadku człowieka do psa."
piękne te słowa...
i pięknie pożegnałaś swojego przyjaciela Magdaleno, przez cały ten wątek,
widać było jak wielkim darzysz go uczuciem
jola ma rację to co najcenniejsze pozostaje, wspomnienia które pozwalają przetrwać i pogodzić się z rozstaniem
ściskam Cię serdecznie
-

gajesia

-
- Posty: 90
- Dołączył(a): Cz maja 10, 2007 21:55
Powrót do Tęczowy Most
|
|
|