przez alesniak » N kwi 04, 2010 08:19
Na lawce w jednym z Lodzkich parkow, czekala na smierc perska kocica... Polozyla sie na lawce, jej siersc to jeden wielki koltun, gdzieniegdzie sierc poodrywana od skory, rana i stada pasozytow... Odwodniona, i tak strasznie smutna, szok! A przy niej jej Aniolki Stroze, pewnie nie liczyla na pomoc ludzi a jednak zatrzymali sie, zadzwonili, wspolczuli, pomogli, czekali na pomoc przy niej, uratowali!!! Tak kochani, sa dobrzy ludzie, czuli na cierpienie zwierzat, bo juz prawie stracilam nadzieje... Kotka jest teraz w szpitalu, pod opieka fachowcow, jeszcze raz wielkie dzieki za wskazanie miejsca cierpienia kotki, mam nadzieje, ze damy rade jej pomoc, niech ta historia obudzi w Was chec niesienia pomocy, WIELKIE DZIEKI, SPOKOJNYCH SWIAT, miejcie oczy szeroko otwarte bo takich zwierzat jest bardzo duzo, dzieki Waszej interwencji maja szanse zyc!!!
"Tylko Ci, którzy nauczyli się potęgi szczerego i bezinteresownego wkładu w życie innych, doświadczają największej radości życia - prawdziwego poczucia spełnienia."
Anthony Robbins