FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> Trójłapka-piękna szylkretka poszukuje najlepszego domu...


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


Trójłapka-piękna szylkretka poszukuje najlepszego domu...

Postprzez jola » Śr lis 19, 2008 12:56

Poszukujemy domku, który pokocha dzielnie walczącą o życie i przetrwanie koteczkę.Kotka zostanie oddana, gdy upora się już z chorobą skóry, będzie wtedy mogła zamieszkać z innymi zwierzętami...
A tak napisała o niej Ela, dziewczyna, która uratowała jej życie i walczy, by koteczka wyzdrowiała:

W piatek kicie odebrałam ze szpitala. Łapka amputowana, druga jeszcze
troszkę opuchnięta. Dostaje leki na grzybicę (już wygląda to lepiej), na
opuchliznę. Antybiotyki już odstawiono. Dzielnie walczy o życie, ma
niesamowity apetyt i bardzo się cieszę, bowiem jest taka chudziutka i
musi uzupełniać braki. Gdy ją znaleziono była jeszcze chudsza. Teraz
jest w domu tymczasowym, ale pilnie szukam domu stałego!!! kicia jest
pieszczochem, mruczała nawet podczas zdejmowania szwów!Pierwsze dwa dni
miała problem z odnalezieniem kuwety, ale już odnalazła i załatwia się w
kuwetę. Jestem pewna, że miała dom, ale po wypadku została sama...to
okrutne!!!
Bedę wdzięczna za zamieszczenie ogłoszeń o niej, z tragiczną historia
jaka ją spotkała. Pilnie poszukuję domu, ale bardzo dobrego!!!już tyle
bidula przeszła w swoim życiu...
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Śr lis 19, 2008 14:21

Obrazek

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez sukkubi » Śr lis 19, 2008 15:39

Widać po buzi że to mruczuś jest...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies" - Christopher Morley
Avatar użytkownika
sukkubi

Członek Fundacji
 
Posty: 856
Dołączył(a): Śr sie 20, 2008 10:17
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Śr lis 19, 2008 19:39

Kotka jest śliczna! Jak tylko dojdzie do siebie na pewno znajdzie dom! Kotka nauczy się radzić bez jednej łapki. Zwierzaki mimo takiej ułomności potrafią tak szybko biegać że nawet nie widać że łapki nie mają :wink: W niczym nie będzie jej to przeszkadzać :D
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez elizjum » Cz lis 20, 2008 22:53

Tak tak mruczuś wielki!
Znaleziono ją 3 tyg. temu. Miała zdeformowane, objęte stanem zapalnym łapki (najprawdopodobniej przygniecione czymś bardzo ciężkim), ropomacicze, wysoka temperaturę...strasznie wychudzona:pewnie nic nie jadła od wypadku, albo niewiele (gdy ją znaleziono łapki były już w takim stanie ok.1.5 2 tyg). W szpitalu powiedziono, że ma minimalne szanse, podpowiadano eutanazję. Stan zapalny objął łapki, macicę, do tego grzybica skóry, robale, wygłodzenie, wycieńczenie organizmu. Minimalne szanse na to, że jej się uda, nawet jak przeżyje konieczne operacje-amputacja gorszej nóżki i usunięcie ropomacicza...to w drugiej łapce może infekcja wrócić...poza tym grzybica, która zamknie przed nią drzwi do domu tymczasowego czy stałego :-( Ale nie rezygnowałyśmy, tzn. kicia i ja. Kroplówki, bardzo mocne antybiotyki, odrobaczanie... i po tygodniowej walce badania krwi pozwoliły na operacje. Ale się baliśmy (ja strasznie, wszyscy znający jej sprawę i ona też-tak myslę). Czy przeżyje narkozę? przeżyła :D widać chce żyć, walczy dzielnie! potem jeszcze stres każdego dnia...czy obudzi się jutro?wciąż jej stan był zły, b.słaba, czy antybiotyki działają?czy się podda?ona wciąż pokazywała, że walczy, miała niesamowity apetyt, jakby chciała pokazać, że chce być silna, mówiła "nie rezygnujcie"! najgorszy moment to odstawienie tych wszystkich leków, podtrzymywaczy...lekarze zdecydowali, bo obawiali się o nerki, wątrobę. znów lęk czy da radę sama? teraz już chyba mogę się cieszyć!... od tygodnia jest w domu tymczasowym. Dostaje leki na grzyba, na łapkę p.zapalne (troszkę opuchnięta, ale coraz lepiej). ma apetyt i z każdym dniem jej skóra wygląda lepiej (zewnętrznie już mało widać, że ma grzyba). Szukam dla niej domu stałego bardzo dobrego, gdzie ja pokochają bezgranicznie, tyle już przeszła w swoim życiu, zasługuje na prawdziwe uczucie. W tym momencie domek bez zwierząt, lub z możliwością odseparowania, ale jak zwalczymy tego paskudnego grzyba może byc dom ze zwierzakami. Za jakieś 3 tyg. zrobimy badania skóry.
Prosze o pomoc w poszukiwaniach tel.694821752
elizjum

1
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 16:05
Lokalizacja: Łódź

Postprzez nata » Cz lis 20, 2008 23:19

witamy Pani Elu na forum :) i nie zapominamy o kici, ciągle o niej myślimy...
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez elizjum » Śr mar 18, 2009 00:32

Trójłapka ma swój dom :D
Nazwano ją Della.
Czas jaki tam już spędziła pozwala na krótkie podsumowanie sytuacji :) Mieszka w domu z dwoma psami, ale to ona tam rządzi!!!Suczka jest przygarnięta i trudniej było ją wziąć pod pantofel, ale Della dała radę a psiak już pierwszego dnia podporządkował się kici :roll:
Della jest niezwykle grzeczną kotką, czyściutka, poukładana, nawet przychodzi jak się ją zawoła co jak wiadomo wygląda różnie w kocim świecie (mają czasem osłabiony słuch :)
Jest strasznym przytulasem, nawet spać chciała ze soją nową Panią (p.Renata) a dokładnie przy jej głowie, ale tym razem ustąpiła...obok łóżka ma przystawianą pufę i to na niej śpi grzecznie, blisko swojej kochanej Pani, bezpiecznie i blisko (ale nie na głowie, mimo iż tak chciała ona, ale jej Pani niekoniecznie)
Najbardziej lubi bawić się frotką. Jak tylko p.Renata wraca z pracy Della biega z frotką w pyszczku i zaprasza do zabawy. "Jest przezabawna i nigdy nie przypuszczałam, że koty są takie kochane, dowcipne a zarazem inteligentne...do tej pory miałam tylko psy" komentuje p.Renata.
Jest zdrową, całkiem sprawną kotką (czasem p.Renata śmieje się, że zastanawia się jak byłoby gdyby Della miała 4 łapki, bo na trzech potrafi wejść wszędzie :D tam gdzie może oczywiście a tam gdzie nie może też wchodzi, ale jak myśli, że p.Renata nie widzi)...

I udało się, a było tak blisko najgorszego...w tym miejscu pragnę podziękować z całego serca wszystkim osobom, które zaangażowały się w sprawę Delli, jej leczenie, szukanie domu, wsparły mnie finansowo w trakcie zabiegów i leczenia...
cóż mogę powiedzieć...w takich sytuacjach wraca wiara w ludzi!
dziękuję Wam wszystkim w imieniu swoim i Delli a głównej bohaterce i p.Renacie życzę wszystkiego co może być najlepsze i dużo, dużo radości z tego, że jesteście razem
pozdrawiam
Ela
elizjum

1
 
Posty: 10
Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 16:05
Lokalizacja: Łódź

Postprzez katya » Cz mar 19, 2009 13:55

Świetnie :D
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź


Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości