przez jola » Pn mar 15, 2010 00:43
Pani Aleksandro!
Odpowiadając na powyższy zarzut informuję, że pies wydany do adopcji przebywał w
hoteliku dla zwierząt,w którym właścicielka hotelu miała możliwość poznania jego charakteru i zachowania.
Na podstawie jej obserwacji uprzedzono osobę adoptującą Kolesia, że pies może zareagować nerwowo podczas podnoszenia go za brzuch, być może reakcja ta związana była z poprzednimi przykrymi doświadczeniami zwierzęcia. Nie wiem, w jakiej sytuacji doszło do pogryzienia, być może zostało to wywołane przez stres związany ze zmianą miejsca pobytu psiaka, nie chcę teraz dywagować na ten temat, nie mając istotnych wiadomości. Jest mi niezmiernie przykro, że doszło do takiej sytuacji, niepokoi mnie jednak fakt, że tak naprawdę nie zostałam poinformowana przez nową właścicielkę o jakichkolwiek problemach związanych z zachowaniem psa, o pogryzieniu dowiedziałam się dzisiaj o godz 22 od właścicielki hotelu, do której przywieziono psa. Jesli prawdą jest, że cyt "ten oto mały niepozorny piesek jest agresywny, pokazuje zęby przy każdym ruchu. " to dlaczego mimo wcześniejszych uzgodnień ze mną, że w razie jakichkolwiek problemów czy pytań proszę o kontakt, nikt ze mną się nie skontaktował? Nikt też nie poinformował mnie, że psiak przejawia jakiekolwiek formy agresji, gdybym miała takie informacje natychmiast skontaktowałabym właścicielkę psa z współpracującym z nami behawiorystą. Dlaczego zawieziono psa do hoteliku bez porozumienia ze mną, psiak powinien wrócić do fundacji, jest to zawarte w umowie adopcyjnej,którą właścicielka podpisała.
Przypomnę też, że to nikt inny, jak nowa właścicielka Kolesia nalegała na jak najszybszą adopcję telefonując do mnie i wysyłając maile(mam je zachowane) informujące o natychmiastowej gotowości do zabrania psa do siebie. Z rozmów z nią oraz z wypełnionej przez nią ankiety przedadopcyjnej wynikało, że w domu nie ma żadnego dziecka, te informacje zawsze sprawdzamy bardzo dokładnie,więc gdybanie co by było, nie ma tu żadnej podstawy.
Nieprzyjemnym zaskoczeniem dla mnie jest tez fakt podania mi przez nową właścicielkę Kolesia fałszywego numeru telefonu. Po uzyskaniu informacji od właścicielki hoteliku o pogryzieniu, usiłowałam telefonicznie skontaktować się z p. Beatą(osobą, która zaadoptowała psa), niestety, pod podanym numerem stwierdzono, że to pomyłka, że telefon nie należy do osoby o podanym nazwisku.
W związku z powyższym bardzo proszę osobę poszkodowaną w wyniku ugryzienia( nadal nie wiem, kogo pogryzł pies,właścicielce hoteliku powiedziano, że koleżankę) o skontaktowanie się ze mną i przekazanie mi wyniku obdukcji lekarskiej. Dokument ten jest mi potrzebny do udostępnienia go lekarzowi weterynarii, pod którego obserwacją będzie teraz pies. Poczynimy wszelkie działania umożliwiające wyjaśnienie tej bardzo przykrej sytuacji a pies zostanie poddany specjalistycznym badaniom behawioralnym.