FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

W nowym domu -> wyrzucona kotka Śnieżynka okazała się zaginioną kotką Magdą!


Tu znajdują się szczęśliwe zakończenia, psiaki którym się udało i odnalazły swojego człowieka...

Moderatorzy: katya, nata


wyrzucona kotka Śnieżynka okazała się zaginioną kotką Magdą!

Postprzez katya » Pn sty 19, 2009 21:41

nata:

koteczka została znaleziona na Zarzewie po Sylwestrze, w czasie największych mrozów. ewidentnie wyrzucona, nie umiała się odnaleźć na zewnątrz, nie ruszała się schowana w budzie i nie wychodziła nawet do jedzenia. przeżyła w temperaturze -20 st. jeszcze kilka dni i byłaby tylko kostką lodu...

teraz kotka przebywa w lecznicy. była mocno podziębiona i miała ropomacicze. teraz jest już zdrowa i wysterylizowana.

Śnieżynka zachowuje się jak domowa kotka, ale jest bardzo przestraszona i zaniepokojona swoim dalszym losem. niecierpliwie czeka na dom, a przynajmniej dom tymczasowy. trzeba ją niestety jak najszybciej zabrać z lecznicy :( czy jest jakiś pomysł co z nią zrobić?

Obrazek

Obrazek

Obrazek
“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska
Avatar użytkownika
katya

Członek Fundacji
 
Posty: 2673
Dołączył(a): Wt paź 03, 2006 21:53
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jola » Śr sty 28, 2009 21:26

Kicia bardzo potrzebuje domku,czy może ktoś dysponuje wolnym miejscem i zechce zaopiekować się malutką?
Avatar użytkownika
jola

Członek Fundacji
 
Posty: 1818
Dołączył(a): N lis 19, 2006 12:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kociara » Śr lut 04, 2009 14:46

Ehh nie ciekawa sytuacja... ja znalazłam dom dla wyrzuconej kotki u mojej babci, ale ona nie chce drugiego kota po za tym w końcu wiek nie ten. Ja też mam kota, ale może po rozwiesdzać ogłoszenia w mieście i okolicach. zastrzec , że kotka nie poluje i zobaczyć jak wyglądają jej kontakty z małymi dziećmi.... napisać wszysko co możliwe. Ja jak szukałam domu dla osieroconej kotki to często chodziłam z nią na spacery a na kota na spacerze ludzie zwracają uwagę. Wtedy opowiadać historię kota.... może ktoś się zdecyduje na przygarnięcie jej.
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
Kociara

2
 
Posty: 51
Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
Lokalizacja: włocławek

Postprzez moriaaa » Pn lut 09, 2009 08:02

Myślę, że czas ogłaszać malutką...jest ktoś w stanie zrobić jej nowe foty? :roll: Przy okazji też Arlekinowi...
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Tusia » Pn lut 09, 2009 22:38

moriaaa napisał(a):Myślę, że czas ogłaszać malutką...jest ktoś w stanie zrobić jej nowe foty? :roll: Przy okazji też Arlekinowi...


Ktoś jest w stanie zrobić :lol: W weekend jak pogoda dopisze :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez Olgu » Wt lut 10, 2009 08:29

Koteczka jest u mnie - przyzwyczaja się powoli do towarzystwa do jedzenia do klubo - kawiarni :) jest przeraźlwie chuda więc dokarmiam ją pysznościami po których wychodzi natychmiast zdrowa kupa :) po podaniu tabletki już bez robaków...
pozwala się głaskać ale nie lubi jak się dotyka jej brzucha - to chyba po wcześniejszych dolegliwościach. a i kicia nie jest Wredotką - jest po prostu przestraszona ... myślę że uda mi się ją przekonać że to co się dzieje dookoła nie jest wcale takie straszne ... a wtedy objawi się jej cały dobry koci charakter ...
Arlekinowi zrobię zdjęcia jak znajdę chwilę - sama teraz się całą czeredką zajmuję - 4 psy, duuużo kotów, kalekie gołębie - ok 10, 2 stare kaczki :)
ale w weekend będzie czas i może będzie Tusia więc i Arlekin zostanie obfotografowany - zdecydowanie potrzebuje dobrego kochającego domu - lgnie do człowieka jest bardzo grzeczny i czyściutki, nie niszczy nie bałagani, korzysta z kuwety no i GADA do mnie opowiada jak dzień spędził przytula się mruczy - jest cudownym wielkim kocurkiem ... zdecydowanie POLECAM :)
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Tusia » Wt lut 10, 2009 18:02

Fotki Arlekinowi faktycznie bardzo potrzebne bo nawet nie ma co do ogłoszeń dać. Ale o to już się zatroszczymy :wink:
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Postprzez nata » Cz lut 12, 2009 20:34

koteczka po pięciu miesiącach wróciła do swojego domu na Dąbrowie. czekała na nią zapłakana starsza pani, której Magda (bo tak kotka naprawdę się nazywa) uciekła z transporterka, gdy wiozła ją do weterynarza. piękna i wzruszająca historia, której szczegóły pewnie zdradzi jeszcze w wolnej chwili Olga...

Olga, bardzo serdecznie Ci dziękuję :flower:
Nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
nata

Członek Fundacji
 
Posty: 1554
Dołączył(a): Pn sty 01, 2007 15:13

Postprzez moriaaa » Cz lut 12, 2009 21:23

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Olgu » Pt lut 13, 2009 08:35

NIE MA ZA CO :D cała przyjemność po mojej stronie :P
Synowa Pani Właścicielki odkąd Kicia Magda uciekła przeglądała codziennie internet i trafiła na stronę fundacji
Kicia Magda była jak wiecie u mnie na działce po dość długim pobycie z lecznicy - nie była jednak zachwycona ani towarzystwem innych kotów ani faktem przebywania nie w domu
Po telefonie od Natalii zawiozłam kicię do Pani Właścicielki zaklinając wszystko żeby to był naprawdę dom Kici Magdy :)
i był :D Pani się popłakała ze szczęścia Magda dostała natychmiast tuńczyka - "bo lubi" i zaczęła zwiedzać i przypominać sobie stare kąty :)
Synowa Pani Właścicielki stwierdziła że to "cud" i chyba coś w tym jest - kicia zniknęła na niemal 6 miesięcy ...
w domu jest jeszcze jedna kotka - wygląda imponująco w porównaniu z chudziną Magdą i Szynszylka. był jeszcze piesek bardzo z Magdą zaprzyjaźniony ale niestety umarł ...
tak czy inaczej PIĘKNA HISTORIA Z JESZCZE PIĘKNIEJSZYM ZAKOŃCZENIEM :P :P :P :P :P :P
Avatar użytkownika
Olgu

2
 
Posty: 129
Dołączył(a): Cz sty 15, 2009 09:04
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Agusia » Pt lut 13, 2009 11:24

Cudowne zakończenie :)
No i kotka wróciła do swojego kochającego domku :D
Avatar użytkownika
Agusia

3
 
Posty: 213
Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Postprzez ewaewa » N lut 15, 2009 21:11

Dziekujemy barzdo wszystkim ,a szczególnie Fundacji i Pania wolontariuszkom,które przyczyniły sie do tego szczesliwego zakonczenia.Magdusia póki co oswaja sie z "nowa" sytuacja i adaptuje sie powolutku.Po tym co przeszła ma lepsze i gorsze chwile.Jest jeszcze bardzo zestersowana,lae powolutku wraca do formy.Dzisoaj zasmakowała w serku zółtym i narazie odpoczywa.Pozdrawiamy bardzo serdecznie i z całego serca dziekujemy. :D ..pozdrawiamy i bedziemy w kontakcie.:*:*:*:*::*:*:*::*:*
ewaewa

1
 
Posty: 12
Dołączył(a): N lut 15, 2009 18:05

Postprzez ewaewa » So lut 21, 2009 20:15

nasza kotka czuje sie z dnia na dzien lepiej apetyt troche lepszy to bardzo cieszy bo szybko odzyska siły.pozdrowienia dla wszystkich kociarzy. :*
ewaewa

1
 
Posty: 12
Dołączył(a): N lut 15, 2009 18:05

Postprzez moriaaa » So lut 21, 2009 20:20

W końcu w swoim domku:) Po takim czasie wróciła do siebie :)
Pozdrawiamy!!!!!!! I czekamy na zdjęcia ;)
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
Avatar użytkownika
moriaaa

Członek Fundacji
 
Posty: 1945
Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21

Postprzez Tusia » So lut 21, 2009 22:00

Wspaniale że Magda wróciła do swojego domu :D Gratuluję cierpliwości w jej szukaniu. Wielu właścicieli nie szuka wcala a co dopiero po tak długim czasie... Chciała bym aby wszystkie nasze psy i koty miały tyle szczęścia co kotka Magda.... Poznałam ją kiedy jeszcze była w lecznicy, pomiziałyśmy się chwilkę, cyknęłam parę fotek. Cieszę się że ją Pani wypatrzyła...
Mój kocur też nie dawno zaginął. Na szczęście po 18-stu dniach sam wrócił. Chudy ale zdrowy. Od tego czasu wszystkie moje cztery koty noszą obroże (specjalnie przeznaczone dla kotów, jeśli o coś nią zaczepią obróżka rozciąga się i kot może się z niej uwolnić) i adresówki. Zaakceptowały to bez większych problemów. POLECAM!!!
Avatar użytkownika
Tusia

5
 
Posty: 1544
Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
Lokalizacja: Łódż

Następna strona

Powrót do W nowym domu

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości