dalej może wspólnymi siłami uda nam się odnaleźć Fikusia :
"W dn. 11.01 w Łodzi z ul. Marysińskiej (Bałuty) spod bloku został
zabrany przez pewną kobietę mój kotek, wywieziony na Retkinię i
wypuszczony gdzieś do piwnicy. Niestety nie znam nazwiska, adresu, ani
nie posiadam kontaktu do tej kobiety. To 9-miesięczny kocurek, czarny, z
białym krawacikiem i białym miejscem pod brzuszkiem.
Ma złote oczy. Reaguje na imię Fikuś. Jeśli ktokolwiek widział Fikusia
lub wie z kim mogę się skontaktować aby rozpocząć poszukiwania na
Retkini baaaaardzo proszę o kontakt - tel. 0 792 240 328. Już nie wiem
co robić...
Nie wiadomo kto zabrał Fikusia z Marysińskiej. Pani karmicielka, która
brała udział w poszukiwaniach na osiedlu rozmawiała ze starszą kobietą w
kolejce po karmę. Starsza pani powiedziała, że właśnie w tym dniu jej
córka wracając od niej zabrała dokładnie takiego kota spod bloku, "bo
się łasił" i zabrała do siebie na Retkinię.
Ponieważ sama ma charta nie mogła zatrzymać kota i wypuściła go
do "piwnicy do innych kotów". Starsza pani nie chciała podać telefonu do
siebie, ani do córki, obiecała tylko, że oddzwoni, ale tego nie zrobiła.
Próbujemy zlokalizować starszą panią, na razie bez efektu...
W domu - dramat. Moja 8-letnia córka snuje się po domu i płacze po kątach.
W pracy - drugi dramat - niewiele ostatnio sypiam i gadam już od rzeczy.
A tu nagle, dzisiaj - forum miau - poczytałam trochę i zobaczyłam nową
iskierkę nadziei.
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że są jeszcze ludzie o tak wielkim
sercu i tak bezinteresowni w działaniu. Zryczałam się jak głupia
Brakuje mi słów...powiem tylko...
...dziękuję..."
podaję link do wątku na forum miau, tu są aktualne informacje:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=87 ... sc&start=0
Kochani, może znacie karmicielki bezdomnych kotów na Retkini,
popytajcie je, może zauważyły nowego kotka? a może znacie kogoś kto ma charta ?
bardzo liczymy na odnalezienie tej pani, która wzięła Fikusia bo tylko
ona wie gdzie on jest.
Trwają poszukiwania przez TOZ, ŁTOZ, wolontariuszki kocich organizacji,
osoby z forum miau, szukają wszyscy którym los Fikusia leży na sercu.
Proszę dołączcie do nich.
Kiciuś na imię Fikuś reaguje jak pies.
To odważny, śmiały i ufny kocurek. Przynajmniej taki był przed
zaginięciem...
ma czarne wąsy i białe włoski w uszach
jest wykastrowany
Kotek prosto z domu nie da sobie rady w piwnicy, inne koty będą go
wyganiać, dla nich jest obcy a na dworze jest zimno…
jeśli mieszkacie na Retkini
prosimy rozglądajcie się uważnie!
Pomóżcie....
kontakt - tel. 0 792 240 328
e-mail: ewa_adamczyk2@poczta.onet.pl
zdjęcie Fikusia (aby powiększyć zdjęcie trzeba kliknąć na miniaturkę) :
bannerek od ruru do wklejenia w podpis:
- Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/v9mh][IMG]http://images42.fotosik.pl/51/3d799144e22249ce.jpg[/IMG][/URL]




















