Zaginął mój ukochany Blackuś ;/ Wczoraj wieczorem zwiał mi na spacerze... Dawno mu się to nie zdarzało i na pewno nigdy, aż tak długo nie wracał. Ma już prawie 13 lat i generalnie jest kanapowcem... Miał na sobie obrożę z adresówką, blaszkę z aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie z lecznicy "Cztery Łapy". Waży około 20 kg, sięga do kolana. Jest cały czarny. Zdjęcia można obejrzeć pod tym linkiem... (na dole strony) -
moja-nowa-ksi-niczka-a-nawet-krolewna-bona-t2520.htmlBardzo się martwimy! Objechaliśmy już kawałek Łodzi...
Zaraz dam ogłoszenie na stronę schroniska. Mam nadzieję, że nic mu się nie stało...
Aaa... ma chipa.
