Jechaliśmy z naszymi kotami na święta do Trójmiasta. Miały to być prawdziwe święta. Wigilia w wielopokoleniowym rodzinnym gronie... Pierwsze takie święta od lat. Wpadliśmy w dramatyczny poślizg. Land Rover roztrzaskał się kompletnie. Nie zawiódł mimo wszystko - przeżyliśmy. Saskia i Kru, nasi drodzy domownicy, najmilsze koty zniknęły. Uciekły w panice do lasu. Przeszukiwaliśmy okolice wypadku w Wigilię i w I dzień świąt. Bezskutecznie.
Nie możemy pogodzić się z ich utratą. Saskia - trikolorka, miała na sobie czarne szelki. Kru - czarny kocur miał czerwoną obróżkę.
Gorąco prosimy o wszelką pomoc w ich odnalezieniu! Na znalazcę czeka nagroda pieniężna.
Saskia i Kru
Saskia - trikolorka
Kru - czarny kocur


















