przez Kociara » Pn cze 08, 2009 22:10
Hej, mam pytanie to wszystkich kociarzy...czy podnoszenie kotki w czasie zaawansowanej ciąży (za tydzień ma ię kocić) i lekkie ściskanie może uszkodzić kocięta??
Wiem, że pytanie może wydawać się dziwne ale kotka mojej babci będzie miała kocięta a bebcia nie rozumie, że w tym stanie nie można jej tak nosić... obawiam się troche o maluchy...
Wiem jakie macie tutaj podejście... znów koty , które mogą wylądować na bruku...mam już wstępne mieszkania dla nich... dlatego też proszę abyście nie tłumaczyli mi o sterylizacji aborcyjnej zwłaszcza, że dowiedziałam się o kociakach tydzień temu gdy spojrzałam na brzuszek kici...
No i jeszcze jedno pytanie czy kiedy urodzą się kocięta kotka może mieć obroże przeciwpchelną??? Bo słyszałam różne opinie i niektórzy mówią, że to może zatruć maluszki...
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Tusia » Wt cze 09, 2009 17:17
Kociaro skoro wiesz jakie mamy podejście nie rozumiem po co znów piszesz na forum na którym ogólnie potępiamy bezsensowne rozmnażanie zwierząt! Znów narażasz się na krytykę. I za każdym razem nic z tego nie rozumiesz i po jakimś czasie ponownie piszesz o kolejnej kotce w ciąży...
Skoro dowiedziałaś się o ciąży kotki trzeba było w te pędy zabrać ją do weterynarza na sterylizację!!! Jeśli ktokolwiek postanawia wziąć odpowiedzialność za kota czy psa powinien również brać odpowiedzialność za jego popęd seksualny! Skoro kota jest wypuszczana podczas rui należało ją wysterylizować!!!!
I nie zależnie od tego czy znajdziesz dla kociaków domy czy nie przyczyniasz się do bezdomności kotów w Polsce. Po pierwsze kociaki te zajmą domy innym (które bez z nich po prostu zginą!!!) Może w bloku obok w piwnicy, bezdomna kotka ma już maluszki? I jej dzieci mogły by mieszkać w domkach które znalazłaś dla kociaków po kotce Twojej babci? A one bez domu zginą!!! Umrą, zdechną czy jak mam to bardziej obrazowo napisać. I wiesz dlaczego? Bo ktoś nie wysterylizował swojej kotki... A po drugie te kociaki w nowych domach też będą się rozmnażać i nie nie chce nawet myśleć ile z nich nie przeżyje, zostanie wyrzuconych itp itd
A Ty oczywiście nadal jesteś przeciwna sterylizacji aborcyjnej i tylko psujesz ludziom nerwy...
Tak,nieumiejętne podnoszenie kotki w ciąży może być dla niej groźne. Skoro Twoja Babcie nie rozumie że może w ten sposób narazić zdrowie i życie kotki to jest to kolejny powód by tę kotkę wysterylizować!!!
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez moriaaa » Wt cze 09, 2009 18:06
Kociara, ja myślę, że powinnaś założyć ten wątek na forum :
www.miau.pl/forum
Tam siedzi cała masa kociarzy, którzy na pewno chętnie odpowiedzą na wszystkie nurtujące Cię pytania.
"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem..."
-

moriaaa

-
- Posty: 1945
- Dołączył(a): Śr wrz 20, 2006 21:21
przez Tusia » Wt cze 09, 2009 18:44
moriaaa napisał(a):Kociara, ja myślę, że powinnaś założyć ten wątek na forum : www.miau.pl/forum
Jak i wszystkie następne w stylu: kotka w ciąży, kotka zaraz urodzi kocięta itp itd.
Jeśli będziesz potrzebować pomocy w znalezieniu nowego domu dla JUŻ urodzonych kociaków lub kotów dorosłych to z chęcią sama Ci podpowiem co i jak robić.
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Kociara » Śr cze 10, 2009 19:29
Ludzie... może i jestem młoda...może nie rozumiem waszego podejścia.. zadałam tylko pytanie a krytyka?? jest oczywista tylko nie powinna być w tym wypadku kierowana do mnie...ale cóż już sie przzwyczaiłam... Wiem jakie są problemy z kotami z piwnic bo sama kilka z nich dokarmiam i dbam o ich zdrowie... W każdym razie u ważam i zawsze będę uważać, że jeśli już kotka zawszła w ciąże to kociaki mają się urodzić a ja muszę zrobić wszystko co w mojej mocy żeby było im jak najlepiej...
Kotka jest już umówiona na sterylizację jak tylko odkarmi kocięta...
Z drugiej strony racja jestem w stanie poradzić sobie z tym sama a to nie moja wina, że dziadka i babci nie stać na sterylizację ..a ja nie zarabiam...udało mi się załatwić u weterynarza zniżkę.... i tylko dlatego kotka będzie sterylizowana...
Kiedyś myślałam, że na takich forach można znaleźć pomoc ale jak widzę wszystko ma swoje granice...
Skoro tak kochacie zwierzęta to z łaski swej nie zabijajcie...;/ rozumiem, że jest mnóstwo kotów ale wybaczcie...jakoś mnie to przeraża...
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Agusia » Śr cze 10, 2009 19:51
Kociara, ja też jestem wielką miłośniczką kotów i psów, i nie jest mi lekko, jak złapię jakiegoś bezdomnego kota, wet stwierdza, że jest w ciąży i wtedy trzeba usunąć tą ciąże, ale w takich chwilach podtrzymuje mnie myśl, że przynajmniej one nie będą się błąkały głodne, przemarznięte po dworze...wiem, że nie jest Ci łątwo oswoić się z myślą, że w taki sposób zabija się jeszcze nie narodzone stworzonka, ale... tak na prawdę jest lepiej, a jeśli masz domki, w których z chęcią ktoś przygarnie koty, to lepiej dać domek kotkom, które zyją w złych warunkach w schroniskach, które nie mogą doświadczyć ludzkiej miłości, bo trzeba dać domek maluszkom...
Ja popieram w 100% sterylkę nawet jeśli kotka już jest zaciążona...
Przynajmniej w ten sposób choć troszeczynkę ograniczymy bezdomność zwierzaczków... I mam nadzieję, że niedługo sama to wszystko zrozumiesz i będziesz popierała takie działania.
-

Agusia

-
- Posty: 213
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Tusia » Śr cze 10, 2009 20:07
Cóż, ja też wolała bym nigdy nie mieć noża na gardle w postaci ciężarnej kotki, suki itp. Żeby wszystkie udało się wysterylizować na czas, żeby właściciele byli odpowiedzialni...
Ale rzeczywistość jest jaka jest. Ja też kiedyś działałam na ,,własnym terenie'', doraźnie pomagałam bezdomnym kotom itp. Wtedy kociaki trafiają się raz na jakiś czas, a nawet jeśli to w piwnicy a nie u nas w domu.
Ale jak zaczynasz działać na większą skalę (jeśli kiedyś się na to zdecydujesz) to to zmienia punkt widzenia. Kiedy dzwonią do ciebie ludzie : nie w sprawie jednego miotu kociaków, ale z dziesiątkami kociaków, bezdomnych, kalekich, chorych, na ulicach, w piwnicach i każdy Ci mówi że jeśli Ty ich nie weźmiesz do domu to umrą albo skończą w schronisku to przeklinasz wszystkich którzy uważają sterylizację aborcyjną za coś nie etycznego. Wiele z tych kociaków faktycznie umiera... Nie jestem w stanie zbawić świata.
W zeszłym roku wzięłam z ulicy dużą sukę. Jej poprzednie szczeniaki zginęły (część się utopiła, część została zamordowana). Kiedy okazało się że suka jest w zaawansowanej ciąży decyzję o jej złapaniu trzeba było przyspieszyć. Sukę natychmiast zabraliśmy na sterylizację aborcyjną. Tak, prawda, jej nienarodzone dzieci zostały uśpione. Miała by 14 szczeniąt (słownie: czternaście!!!!). Kiedy dowiedziałam się ile ich było dziękowałam sama sobie że nie miałam zamiaru ich oszczędzić. Albo miała bym na sumieniu śmierć 14-stu małych bezbronnych istot ale pełną cierpienia i bólu (bo byli ludzie którym i suka i jej dzieci bardzo przeszkadzały). Albo sama miała bym 14-ście szczeniąt + sukę + 4 moje psy (czyli sytuacja co najmniej tragiczna...). Maluchy nie cierpiały. Spokojnie i bezboleśnie zasnęły...
Jeśli Twój pies lub kot będzie już stary, chory i obolały: lepsza będzie szybka, spokojna i bezbolesna śmierć czy powolna i pełna cierpienia...?
To tyle w kwesti sterylizacji aborcyjnej. I tak bardzo się cieszę że jesteś na tyle świadomną osobą mimo młodego wieku i jesteś za sterylizacją. Doceniam to i dlatego odpowiedziałam już na twoje pytanie, tak takie noszenie może być niebezpieczne. Super że kotka po odchowaniu maluchów będzie sterylizowana
Pozdrawiam
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Agusia » Śr cze 10, 2009 21:26
O... i ja jestem za !!!
Każdy z miłośników zwierzaków, którym los bezdomniaków nie jest obojętny powinien mieć takie podejście...
WIem, że to nie etyczne, zabijać jeszcze nie narodzone zwierzaczki, ale to lepsze wyjście, niż patrzeć jak umierają z głodu, w cierpieniu i bólu...
Ja popieram stanowisko Tusi w 100 % !!!
I mam nadzieje Kociara, że za jakiś czas też tak będziesz uważała.
-

Agusia

-
- Posty: 213
- Dołączył(a): Cz paź 30, 2008 14:45
- Lokalizacja: Nowy Tomyśl
przez Kociara » Śr cze 10, 2009 21:34
Może i macie rację... ale tych kociaków już nie pozbawię życia...wybaczcie..
Fakt lepszy spokojny sen niż męczeńska śmierć od robaków, kociego kataru, złych ludzi itd. 
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Kociara » Cz cze 11, 2009 13:45
Dzisiaj jadę zobaczyć jak czuje się kotka...ona sama jest drobna ale wielkość jej brzuszka mnie przeraża... zastanawiam się nad tym czy jeśli urodzi się więcej niż 4 kocięta nie powinny zostać uśpine albo jak to robią niektórzy utopione...
Jeśli będzie ich dużo to i tak kotka będzie miała problem z wykarmieniem a dom dla gromadki to nie taka prosta sprawa...
Ech...ciężkie to myślenie..... 
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Tusia » Cz cze 11, 2009 15:34
Kociara napisał(a):... zastanawiam się nad tym czy jeśli urodzi się więcej niż 4 kocięta nie powinny zostać uśpine albo jak to robią niektórzy utopione...
Kociaro nawet jeśli część miotu miała by nie przeżyć to NIE TOP kociaków! To długa i bolesna śmierć!!!! Jedyny humanitarny sposób to etanazaja u lekarza weterynarii.
Ale nie sądzę abyś się zdecydowała na uśpienie części miotu skoro do sterylizacji aborcyjnej jesteś tak negatywnie nastawiona. W razie gdyby Twoja Babcia miała pomysł utopienia części z nich to KONIECZNIE zabierz je do uśpienia. Utopienie to naprawdę bolesna śmierć 
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Kociara » Pt cze 12, 2009 19:16
No właśnie wiem...  nie no babcia im nic nie zrobi za bardzo kocha zwierzęta...no w każdym razie co ma być to będzie ja im pomogę jak mogę a w zasadzie jestem zobowiązana zapewnić im godne życie:)
będę się z wami konsultować bo to mimo wszystko pomaga:P
dzisiaj jak trzymałam rękę na brzuchu kici to mogłabym rzec , że mieszka tam prawdziwy bokser:P  kotka może się okocić między 60-65 dniem ciąży dobrze pamiętam?;>:P
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Kociara » Cz cze 25, 2009 20:25
w poniedziałek urodziły się cztery maleństwa..wczoraj jedno z nich odeszło za tęczowy most:( została trójka...Martwi mnie rozkojarzenie kotki...maluszek opóścił świat ponieważ kotka go odtrąciłą...(nie wiem dlaczego)..a dziadek nie reagował na to w żaden sposób;( jak przyszłąm...leżał zamknięty w innym pokoju za książkami ponoś kotka go tam wyniosła...od samego rana był bardzo słaby...jedna skandaliczny był fakt iż maluch zostałm zamknięty w innym pokoju...wzięłam o szybko na ręce i zaniosłam kotce ona jednak nie była zainteresowana...weterynarz kazał maluszka nagrzewać lampom..ale to nic ni dało;(( a tak bardzo chciałam mu pomóc;(( ech... zostałą trójeczka i muszę robić wszystko, żeby przyżyły...
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
przez Tusia » Cz cze 25, 2009 21:57
Kociaro nie przejmuj się. On najprawdopodobniej nie miał szans na przeżycie. Albo był zbyt słaby albo miał wady genetyczne/niedorozwój/urodził się chory. Kotki często odtrącają takie właśnie maluchy.
-

Tusia

-
- Posty: 1544
- Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 20:52
- Lokalizacja: Łódż
przez Kociara » Pt cze 26, 2009 18:59
Wiem ale to bardzo przykre... no cóż życie toczy się dalej...jutro dowiem się jak zdrowie pozostałej trójki
Bajkowy świat zaczyna się tam, gdzie dotykamy nieba i czujemy miłość...
-
Kociara

-
- Posty: 51
- Dołączył(a): So cze 21, 2008 15:47
- Lokalizacja: włocławek
-
Powrót do Koty do adopcji
|