FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Zaloguj  Zarejestruj  
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt - Strona główna forum   

Wszystko o wszystkim -> zrezygnuj z fajerwerków - dla zwierząt to koszmar !!!


Tematy nie związane z psiakami, posty z życia codziennego...

Moderatorzy: katya, nata


Re: zrezygnuj z fajerwerków - dla zwierząt to koszmar !!!

Postprzez mulinka » Pn gru 27, 2010 20:27

i jeszcze artykuł na temat akcji stowarzyszenia Empatia "Nie strzelam w sylwestra" - akcja jest też na Facebooku:

Obiecują, że nie będą strzelać w Sylwestra. Przyłącz się
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ylacz.html

- Strzelać nie będziemy! - zarzeka się już pięć tysięcy osób. Codziennie jest ich więcej.

Śpisz. Za oknem zima tnie mrozem. Zagrzebujesz się w koc. Przeciągasz się. O, błogo! Dobrze tak spa... trach! Wybuch! I jeszcze jeden! Raz, dwa. Seria bomb. W głowie huk. Trzask. Co się dzieje? Zrywasz się, uszy pękają, serce bije. Uciekasz. Trach!
Blisko, tuż-tuż! Biegniesz, ale nie ma gdzie się schować. I znowu trach!
W życiu się tak nie bałeś. No i co, że twój pan mówi: "Hej, Reksio, spokojnie".

Czworonogi w huku petard
Wybuch sylwestrowych petard i fajerwerków to hałas o natężeniu 13-160 dB,
granica bólu dla człowieka. Dla zwierząt, które mają dużo bardziej wrażliwe zmysły,
to apokalipsa i terapia szokowa.

- Tylko niektóre zwierzaki na wystrzały są uodpornione, to zależy od gatunku, charakteru.
Na przykład psy myśliwskie od wieków przyzwyczajono do hałasu. Ale zazwyczaj psy skomlą, koty drżą ze strachu, uciekają w panice, piszczą, trzęsą się, chowają w najgłębsze kąty
i zupełnie nie mają pojęcia, co to za wojna za oknem. Uciekają z domu, zrywają się ze smyczy i pędzą przed siebie. A wiele zwierząt umiera. Na zawał serca, ze strachu - mówi Dariusz Gzyra ze stowarzyszenia Empatia.

W Polsce takie statystyki nie istnieją, ale włoska organizacja miłośników zwierząt wyliczyła, że dwa lata temu zginęło podczas sylwestrowej nocy 50 tys. zwierząt, w tym 7 tys. psów i kotów.

- A są jeszcze zwierzęta wolno żyjące. Po wielkich pokazach fajerwerków na ulicach wokół opustoszałych placów można znaleźć wiele martwych ptaków. Spłoszone hałasem lecą na oślep, rozbijają się - opowiada Gzyra.

Co roku obrońcy zwierząt wzywają, by nie kupować petard. Tłumaczą, że zwierzęta boją się takiej zabawy, a zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na inny cel. W tym roku stowarzyszenie Empatia zorganizowało akcję na serwisie społecznościowym. "Nie strzelać w sylwestra" na Facebooku zapowiedziało już 5 tys. osób.

Bogdan: "Kilkanaście lat temu straciłem psa. Rzucona petarda przeraziła go tak bardzo,
że uciekł. Mimo kilku tygodni szukania nie odnalazłem go".

Michał: "Mój owczarek nie wytrzymał tego hałasu i dostał zawału, którego nie przeżył".

Ela: "Mam dwa psy i pięć kotów. Wszystkie panicznie boją się wszelkich wystrzałów i błysków".
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr gru 29, 2010 21:55

cytuję artykuł:
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... anium.html

W tym trudnym dla zwierząt czasie wyprowadzajmy psa tylko na smyczy,
a w samą noc sylwestrową wyjdźmy z nim na dwór dużo wcześniej, przed północą

- Na naszym podwórku już się zaczęła coroczna strzelanina.
Potrwa do sylwestra, albo i trochę dłużej.
Dla mojego Toffika to prawdziwy koszmar: trzęsie się biedak po każdym wystrzale,
nie chce wyjść na dwór, a gdy go wyniosę, błyskawicznie się załatwia i pędzi z powrotem
do klatki, jakby go stado wilków goniło
- opowiada Krzysztof Markowski z Żabianki. - Żeby nie dostał zawału, podaję mu środki uspokajające.

O tym, że kolorowe sztuczne ognie i głośne petardy to zmora większości psów wie każdy właściciel czworonoga.

- Raz o tym zapomniałam. Wzięłam, jak głupia moją sunię w sylwestra do Jelitkowa,
inne psy też zresztą tam były.
Boże, co się działo, gdy zaczęli odpalać petardy - te biedne zwierzaki nie wiedziały z nerwów, co ze sobą zrobić
- opowiada Teresa Rudecka z Przymorza. - Moja Smuga od razu po prostu zwiała.
Dobrze, że pies mądry i wie, gdzie mieszka. Rano znalazłam ją błąkającą się samotnie pod klatką.

Ale Kojot sąsiadów nie miał tyle szczęścia - rozbawiony szczeniak chwycił petardę, a ta wybuchła mu w pysku, nie było co zbierać.
To oczywiście wina właścicieli, że nie trzymali Kojota na smyczy, ale dzieciaki z fajerwerkami też powinny uważać, gdzie strzelają.

Najczęściej ogłuszone strzelaniną psy rzucają się do panicznej ucieczki na oślep.
- Co roku więc o tej porze schroniska dla zwierząt przeżywają prawdziwy horror.
Trafia do nich mnóstwo zagubionych, przerażonych psów, które uciekły właścicielom,
bo wystraszyły się fajerwerków.
My się bawimy, świętujemy i często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że dla zwierzęcia wszystkie te wybuchy, huki i błyski to ogromny stres - podkreśla Ewa Gebert, prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals.
- I potem dzwonią do nas zrozpaczeni właściciele, szukający swego pupila.
Czasem rzeczywiście czeka on w schronisku, bo ktoś go tam przyprowadził, ale bywa też i tak,
że pies ucieknie naprawdę daleko albo zginie pod kołami samochodu.

Dlatego w tym trudnym dla zwierząt czasie powinniśmy trzymać się żelaznej zasady
- wyprowadzajmy psa tylko na smyczy, a w samą noc sylwestrową wyjdźmy z nim na dwór dużo wcześniej,
przed północą, zanim rozpocznie się fajerwerkowe apogeum. W miarę możliwości nie zostawiajmy go też samego w domu.

Janusz Biernat, lekarz weterynarii w przychodni na Kaprów w Oliwie: Przy fobiach dźwiękowych nie ma jednej metody postępowania.
Jeden pies przeżywa wystrzały mocniej, drugi prawie ich nie zauważa. A na dwór przecież trzeba z nim wyjść.
Ale nic na siłę - jeśli przerażony pies zapiera się łapami i nie chce opuścić domu, nie zmuszajmy go, żeby nie zwiększać stresu.
Jednak generalny błąd, jaki popełnia większość właścicieli, to utulanie i pocieszanie wystraszonego psa.
W ten sposób utwierdza się go tylko w przekonaniu, że dobrze robi, że są powody do takiego zachowania.
Tymczasem najlepiej nie zwracać na niego uwagi. Będzie oczywiście piszczał i chował się pod łóżkiem,
ale to trzeba po prostu przeżyć.

Jeśli jednak jego panika trudna jest do opanowania, należy zgłosić się do lecznicy po środki uspokajające
- mogą być one podawane wyłącznie pod kontrolą lekarza, który dobierze odpowiednią do wagi psa dawkę.
Bo w żadnym razie nie może to być relanium - psy różnie na nie reagują,
poza tym dawka dla zwierzęcia zawsze musi być większa niż dla człowieka.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mulinka » Śr gru 28, 2011 09:50

Także w tym roku Stowarzyszenie Empatia kontynuuje akcję
"Nie strzelam w Sylwestra!"

więcej informacji tutaj:
http://empatia.pl/str.php?dz=3&id=1007

Akcja "Nie strzelam w Sylwestra!" na Facebooku:
https://www.facebook.com/events/283834228318811

przyłączcie się!
Avatar użytkownika
mulinka

5
 
Posty: 2265
Dołączył(a): Śr sty 03, 2007 20:01
Lokalizacja: Łódź

Postprzez malgosia_wierzbicka » N sty 01, 2012 18:11

Witam,
wiem jaki to koszmar i stres dla zwierząt. Przygarneliśmy 4 bezpańskie psy i 6 kotów. Sylwester to dla nich traumatyczne przeżycie, a dla nas najgorszy dzień w roku. Ja rozumiem, jest to tradycja, ludzie się "bawią", ale może można byłyby to ograniczyć do kilku godzin (np. od 22.00 do 2.00) w noc sylwestrową. Tymczasem ta "radosna zabawa" trwa kilka dni. Wybuchy słychać już od czwartku i nie wiadomo kiedy się to skończy.
Czy byłaby możliwość wystąpienia z obywatelską inicjatywą do Sejmu o wyznaczenie czasu, w którym odpalanie fajerwerków byłoby dozwolone. Myślę, że bez trudu zebrałoby się 100 tys. podpisów. W wielu krajach używanie fajerwerków regulowane jest ustawowo w ten sposób, że trzeba mieć pozwolenie (tak jak na broń). Nas zalała ogólnodostępna "chińszczyzna" - często są to fajerwerki niebezpieczne dla użytkowników. Jest wiele przypadków okaleczeń i podpaleń - myślę, że byłby to też argument.
Wiem, że Fundacja jest bardzo aktywna i działa prężnie, może podjęłaby się takiej akcji.
Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkim miłośnikom zwierząt i ich czworonogim przyjaciołom szczęśliwego Nowego Roku
Małgosia
malgosia_wierzbicka
0
 
Posty: 1
Dołączył(a): N sty 01, 2012 17:52

Poprzednia strona

Powrót do Wszystko o wszystkim

 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości