Zwierzęta do adopcji
 
Strona główna
Aktualności
Zanim zaadoptujesz
Adopcje
Adopcje wirtualne
Szczęśliwe zakończenia
Za tęczowym mostem
Jak możesz pomóc
Wolontariat
Domy tymczasowe
Ludzie Fundacji
Dla darczyńców
Podziękowania
Podziękowania c.d.
Lecznice współpracujące
Sterylizacja
Prawa zwierząt
Media o Fundacji
Bannery
Przyjaciele
Statut Fundacji (PDF)
Sprawozdania (PDF)
Umowa adopcyjna (PDF)


Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt
NIP: 729-261-12-79
REGON: 100268188
KRS: 0000265877
Konto: BANK PKO BP
 22 1020 3408 0000 4902 0174 2246







Współpraca medialna:

Wyróżnienia, konkursy:

I miejsce w Konkursie PERŁY INTERNETU - kataloog.info

Konkurs na najlepszą strone internetową - COOL SITE
Grosz - zwierzę do adopcji - Fundacja Niechciane i Zapomniane
Zwierzęta - Psy - walach - koń arabski

Grosz

Zobacz temat na forum
Płeć: walachRasa: koń arabski
Rozmiar: bardzo dużyWiek: 13 lat
Naprawdę nie sposób wiarygodnie opisać tego, co przydarzyło się temu konikowi. Został podarowany swojej właścicielce, kiedy miał zaledwie trzy i pół roku, był gąbką na otarcie morza łez po tragedii spłonięcia jej stajni i koni szykowanych na Mistrzostwa Świata Końskich Rajdów Długodystansowych. Tamtą historię już opłakaliśmy i do niej nie czas wracać.

Grosz wyrósł na pięknego Arabka (początkowo był grafitowy, ale z roku na rok jaśniejąc, stał się całkiem biały, co widać na zdjęciu). Ukochany przez wszystkich i rozpieszczany do granic przyzwoitości, wiódł sobie spokojne i szczęśliwe życie na podłódzkim wybiegu. Oczywiście pokazywał różki, nie ma co ukrywać, ale rozkosznie mu z nimi było: „bez marchewki nie podchodź, bo jestem zajęty”, „nie zamęczaj mnie szczotką, bo zniszczysz moją indywidualność”, „no jak już musisz na mnie wsiąść to proszę, ale ja nie zwykłem chodzić prostymi drogami, szybko się nudzę, to może mały uskok, tak dla hecy”? Postarajmy się wniknąć uczciwie w psychikę tego konika, na ptasim mleku wypasiony, uznał, że ma prawo do końskiego egocentryzmu i uważania siebie za pępek każdej stajni, ale nie poprzez agresję egzekwował swoje prawa, bynajmniej, po prostu, jak coś nie było ciekawe ani słodkie jak marchewka, to ignorował.

Beztroska skończyła się 06.12.2004, kiedy to niefortunny uskok przekreślił karierę sportową (jego właścicielka planowała uczynić z Grosza uczestnika Końskich Rajdów Długodystansowych), szansę na (jak to mawiają ludzie) normalne życie, a nawet postawiło pod znakiem zapytania owo życie w ogóle. Podczas powrotu z wybiegu do boksu Grosz stąpnął na tyle nieszczęśliwie, że lewa przednia noga całkowicie odmówiła posłuszeństwa. Dopiero prześwietlenie pokazało jak poważną odniósł kontuzję. Wieloodłamowe złamanie lewej kości pęcinowej – zawyrokował lekarz w warszawskiej klinice SGGW. Jego właścicielka nie poddała ani na chwilę w wątpliwość sensu życia Grosza, postanowiła zrobić wszystko, aby Grosz wrócił do zdrowia i być może już nie jako koń użytkowy, ale za to szczęśliwy nadal cieszył wszystkich swoim psotnym charakterem.

Grosz przeszedł szereg badań i operacji, w wyniku których złamane kości zostały zespolone za pomocą dwóch śrub. Oczywiście na tym nieszczęście Grosza się nie zakończyło, po kilku miesiącach podczas zrastania się odłamów kości jedna ze śrub pękła wymuszając kolejne zabiegi weterynaryjne. Udało się Grosza uratować, jest zdrowy i szczęśliwym konikiem, pozostaje pod stałą opieką weterynaryjną, co miesiąc kowal dba o jego kopyta i „podrasowuje” felerną nogę. Był i jest bardzo żywiołowym konikiem, aby nie dostarczać mu zbędnej energii, której nie będzie mógł wykorzystać chodząc pod siodłem, pozostaje na specjalnie dla niego opracowanej i ściśle przestrzeganej diecie. W dalszym ciągu musi wykonywać liczne ćwiczenia rehabilitacyjne, dlatego mieszka w Warszawie, gdzie opiekuje się nim kilku doskonałych specjalistów.

Grosz już nigdy nie poczuje na swym grzbiecie siodła, ani jeźdźca, być może jego stan zdrowia kiedyś pozwoliłby na krótkie spacery, ale jego właścicielka zdecydowała się nie podejmować tego ryzyka. Dzięki troskliwości i pomocy wielu ludzi ten śliczny konik może dzisiaj chodzić i (co już mu się zdarza) płatać końskie figle.

Od początku 2010 roku Grosz pozostaje pod opieką naszej Fundacji. Przebywa w stajni prowadzonej przez lekarza weterynarii, gdzie przechodzi skomplikowaną rehabilitację. Koszty utrzymania są bardzo duże, ale podobnie jak jego poprzednia właścicielka, wierzymy, że jeszcze długie i szczęśliwe życie przed nim. Jest o co walczyć.

Każdy kto zechce pomóc Groszowi może wpłacić dowolną kwotę na konto:
FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE – SOS DLA ZWIERZĄT
BANK PKO BP
Nr konta: 22102034080000490201742246

Dla przelewów z zagranicy:
Kod SWIFT: BPKOPLPW
Nr Konta: PL22102034080000490201742246

z dopiskiem “Dla Grosza”

lub objąć go adopcją wirtualną (koszt: 100zł miesięcznie).

Zobacz też inne zwierzaki do adopcji




Najnowszy pies do adopcji

Zwierzęta - pies - suka - bukiet kwiatowy
Psinka

Najnowszy kot do adopcji

Zwierzęta - Kot - kocica - europejska
Basia

Ostatnio znalazł nowy dom

Zwierzęta - Kot - kot - europejska
Petrol

 
© 2006-2010 Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt
Utrzymanie oraz pozycjonowanie strony: Inter-SEO